Bogatyński zespół, który nie grał w Bogatyni - natomiast gra na zagranicznych festiwalach. Muzycy zapowiadają nową płytę. Co i jak słychać w PDO?

bogatynia.info.pl: Ostatni nasz wywiad sprzed prawie roku opowiadał o Waszych początkach. Co się działo z shorstkim zespołem przez miniony rok? (vide Shorstky wywiad z shorstkym zespołem)

Karol: Zagraliśmy kilka soczystych koncertów. Dużym wyróżnieniem było zaproszenie PDO na V Festiwal Dobrego Piwa we Wrocławiu, który odbywał na Stadionie Miejskim.

PDO na Mandau Jazz Festiwal - Przemek, fot. punktpotrojny.blogspot.comBlady: Byliśmy też na jednym przeglądzie dla kapel rockowych, gdzie wygraliśmy nagrody dla najlepszego zespołu, najlepszego basisty i najlepszego gitarzysty. No i jeszcze była Muzyczna Bitwa Radia Wrocław, gdzie dotarliśmy do półfinału. No i nagraliśmy drugą płytę, którą na dniach pokażemy światu (vide PDO walczy o finał "Muzycznej Bitwy" - red.).

Gracie koncerty, festiwale, jesteście znani w środowisku - jak to wpływa na Waszą twórczość?

Karol: Z tym znani w środowisku to bym polemizował. Wiadomo, że skoro wszyscy zajmujemy się muzyką już kilka dobrych lat, to znamy trochę ludzi z tym związanych. Ale to niewiele zmienia. A jeśli chodzi o granie koncertów, to na pewno dzięki temu, że się pokazujemy staliśmy się nieco bardziej rozpoznawani. Jest już trochę osób, które po prostu wiedzą o naszym istnieniu. Poznaliśmy też kilka ciekawych kapel, z którymi może uda nam się zagrać czasem wspólny koncert.

Przemek: Koncerty też już gramy coraz lepsze, bo lepiej się rozumiemy, czujemy się pewniej na scenie i to naprawdę słychać.

Blady: Gdy przygotowujemy się do koncertu lubimy bawić się w przearanżowanie kawałków – staramy się każdy koncert zagrać inaczej. Nie podążamy utartymi szlakami. Cały czas chcemy zachować tą spontaniczność, która była na początku naszego wspólnego grania.

Nagraliście nową płytę. Jaka ona jest, co was inspirowało? Nawiązując do tytułu: kto kogo zgniecie?

Przemek: Tytuł płyty „Strefa Zgniotu” to pomysł Karola. Jeszcze jak tej płyty nie było nawet w planach, my mieliśmy już jej tytuł (śmiech)

Karol: Zobaczyłem po prostu tabliczkę na koparce z napisem UWAGA – STREFA ZGNIOTU. I pomyślałem, że to byłby świetny tytuł płyty. No i tak zostało. A jeśli chodzi o muzykę na płycie, jest ona bardziej funkowa niż poprzednia. Chyba też mniej szorstka. Bardziej bujająca.

Przemek: Jest 9 utworów, z czego osiem to piosenki, w których ja i Karol śpiewamy. Rzeczywiście jest bardziej funkowa. Brzmi też inaczej niż poprzednia, bo są bogatsze aranże. To dlatego, że nagrywaliśmy w inny sposób – bębny wklepał Karol u siebie na strychu. Potem ja i Blady dogrywaliśmy resztę u mnie w mieszkaniu. Na płycie pojawia się też Szymon Justyński na klawiszu i Marcin Fic na trąbce, którą zarejestrowaliśmy w ArtRadio Bogatynia. Całość ogarnął nam Jacek Kadłubicki, który pomaga nam od samego początku w nagraniach, ale też nagłaśnia nas na większych sztukach. Inspiracje to wszystko co nas otacza. Teksty starałem się napisać tak, żeby były ciekawe, może czasem zabawne, ale też o czymś konkretnym. Muzycznie mamy podobny gust, więc nowe kawałki powstają w szalonym tempie (śmiech).

PDO na Mandau Jazz Festiwal - Blady, fot. punktpotrojny.blogspot.com

Płyta ma być dostępna do ściągnięcia z internetu. Kiedy czas na komercyjne kroki, na odcinanie kuponów od twórczości?

Przemek: Postanowiliśmy umieścić płytę na stronie bandcamp (pdomusic.bandcamp.com), skąd będzie można pobrać płytę za dowolnie określoną przez siebie kwotę. Tak jest najlepiej i najwygodniej dla nas.

Karol: Ja myślę, że nasze pięć minut jeszcze nie nadeszło. Dlatego robimy swoje i małymi krokami idziemy do przodu. A jeśli chodzi o komercyjne kroki, to chyba nie z tą muzyką. Chyba, że Traczu wymyśli jakiegoś hita, wtedy go komuś sprzedamy i będziemy mieli na paliwo, żeby jeździć po Polandzie i grać koncerty za darmo (śmiech).

Czy przewidujecie koncert promocyjny w Bogatyni? Kiedy tu będzie można Was usłyszeć?

PDO na Mandau Jazz Festiwal - Karol, fot. punktpotrojny.blogspot.com

Przemek: To ciekawe, że nigdy jeszcze nie zagraliśmy w Bogatyni. Oczywiście jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje, jednak coś mam wrażenie, że tutaj musielibyśmy chyba sami sobie to zorganizować, a na to nie zawsze mamy czas. Ale nie mówimy, że tu nie zagramy (śmiech). Najwygodniej jednak byłoby, żeby ktoś nas zaprosił i ogarnął to całe zamieszanie. A my przyjedziemy, przyłupiemy i będzie cacy! (śmiech)

Karol: Ale gramy w okolicy – kilka dni temu, zagraliśmy w Zittau w ramach Mandau Jazz Festiwal i przyjechało kilka osób z Bogatyni. Był super koncert! A 31.10 gramy koncert w MDK w Zgorzelcu. Także zapraszamy wszystkich.

"Strefa zgniotu" - Promomix:

Pytania zadał Marcin Siennicki

 

Kategoria: Kultura

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Polityka cookies