b_699_699_16777215_00_images_stories_wybory_20181105_195843.jpg

Wczoraj na telefon bogatynian rozsyłany był SMS mówiący o kupowaniu głosów przed drugą turą wyborczą. Wiadomość wysyłana była z numeru telefonu, który używał wcześniej ustępujący burmistrz.

 

- 6 listopada 2018 r. złożyłem na policji zawiadomienie o rozsyłanych do mieszkańców gminy Bogatynia SMS-ach szkalujących Komitet Wyborczy Wyborców Wojciecha Błasiaka. Mam nadzieję, że policja szybko ustali, kto prowadzi tę bezprecedensową esemesową akcję, naruszającą dobre imię moje oraz moich współpracowników - napisał do naszej redakcji Wojciech Błasiak.

Chodzi o wiadomość, która była rozsyłana wczoraj do bogatynian z numeru, który w przeszłości używał ustępujący burmistrz. W SMS-ie możemy przeczytać o tym, aby zgłaszać fakt kupowania głosów wyborczych. Treść poniżej:

"Otrzymujemy bardzo dużo niepokojących wiadomości o kupowaniu głosów przed II turą wyborów. Wiele osób opowiedziało, że namówiono je na głosowanie na Wojciecha Błasiaka. Mało tego. Ludzie zgłaszają się sami na Policję, aby złożyć zeznania, że przyjęły pieniądze w zamian za oddanie głosu na Błasiaka. Wręczone kwoty były bardzo różne, od 50 do 450 złotych! Każdy, kto zgłosi się sam, ma zapewnioną opiekę prawną i nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Stąd prośba o zgłaszanie takich faktów. Proszę o przesłanie dalej tego SMS-a. Sprawa się toczy, jest bardzo pilna i poważna".

Według naszych informacji policja ma wyjaśnić sprawę. Wzywane będą osoby, które takowe wiadomości otrzymały. Nie jest pewne czy to sam burmistrz wysyłał SMS-y, czy użyto jedynie jego telefonu. Burmistrz Grzmielewicz milczy na ten temat. 

Kategoria: Aktualności

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Polityka cookies