To była wyjątkowa akcja, jakiej dawno nie widziano w naszym regionie. W sobotnie popołudnie przy Trójstyku zawyły syreny w Polsce, Czechach i Niemczech. Do walki z ogniem na polskiej stronie granicy ruszyły jednostki z trzech sąsiadujących krajów.

W sobotę wczesnym popołudniem w lesie po polskiej stronie Trójstyku, w pobliżu czeskiego Hradka i niemieckiego Hartau, wybuchł pożar poszycia leśnego i traw. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, a kłęby gęstego, czarnego dymu były widoczne z odległości wielu kilometrów, wzbudzając niepokój mieszkańców i licznych w tym miejscu turystów.

Zgłoszenie o pożarze postawiło na nogi służby z całego regionu przygranicznego. Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy z Niemiec (dzielnice Hartau i Eichgraben), którzy ze względu na bliskość zabudowań natychmiast ruszyli w stronę Nysy Łużyckiej.

Do akcji wkroczyły również siły z Czech. Strażacy z Hradka nad Nysą wraz z jednostką HZS Kraju Libereckiego ze stacji Liberec ramię w ramię z polskimi kolegami podjęli walkę z żywiołem. Z polskiej strony w działaniach uczestniczyły trzy jednostki: OSP Sieniawka, OSP Porajów i JRG Bogatynia.

Łącznie pożarem objęty był obszar traw i zarośli o powierzchni ponad 100 x 100 metrów. Dzięki sprawnej koordynacji i wieloletniej współpracy między miastami partnerskimi, ogień udało się opanować w kilkanaście minut, choć dogaszanie i całkowita likwidacja zagrożenia trwały ponad półtorej godziny od momentu zgłoszenia.

Niemieccy strażacy z Żytawy i Hartau, po wstępnym rozpoznaniu, pozostali na swojej stronie granicy jako zabezpieczenie i rezerwa (tzw. odwód), gotowi do wkroczenia w razie rozprzestrzenienia się ognia.

Czescy strażacy podkreślają w mediach społecznościowych, że dawno nie zdarzyło się, aby przy jednym zdarzeniu spotkały się jednostki z Polski, Czech i Niemiec jednocześnie. To zdarzenie pokazało, że system wzajemnej pomocy na styku granic działa bez zarzutu.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Przyczyna pożaru jest obecnie ustalana. Jeśli mają Państwo informacje na temat tego, jak doszło do zaprószenia ognia, prosimy o kontakt z redakcją.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Gazety Saksońskiej (Saksische Zeitung):

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.