To, co zaczęło się od próby rutynowej kontroli drogowej, przerodziło się w groźny pościg ulicami miasta. 17-letnia mieszkanka powiatu zgorzeleckiego, siedząca za kierownicą Audi, zignorowała policyjne sygnały, doprowadzając do kolizji z pojazdem ciężarowym. Bilans? Rozbite auta, gigantyczny wyciek paliwa i długa lista zarzutów karnych.
Podczas nocnej służby policjanci z Referatu Prewencji oraz Rewiru Dzielnicowych Komisariatu Policji w Bogatyni zauważyli Audi, które postanowili sprawdzić. Reakcja kierującej była jednak natychmiastowa i skrajnie niebezpieczna. Zamiast nacisnąć hamulec, nastolatka gwałtownie przyspieszyła.
Ucieczka nie trwała długo, ale jej finał okazał się bardzo kosztowny. Kierująca, pędząc przez miasto, straciła panowanie nad pojazdem. Jak informuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu:
„Kierująca, chcąc uniknąć kontroli, nie dostosowała prędkości do warunków drogowych, w wyniku czego doprowadziła do zderzenia z prawidłowo poruszającym się pojazdem ciężarowym marki Daf”.
Uderzenie było na tyle niefortunne, że w ciężarówce doszło do rozszczelnienia zbiornika. Na jezdnię wylało się około 600 litrów oleju napędowego, co wymusiło natychmiastową interwencję Straży Pożarnej i czasowe zablokowanie ruchu.
Gdy mundurowi dotarli do rozbitego Audi, prawda o przyczynach ucieczki szybko wyszła na jaw. Za kierownicą siedziała 17-latka, która w ogóle nie powinna prowadzić auta – nie posiadała do tego uprawnień. Co gorsza, była pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u niej prawie promil alkoholu w organizmie.
W samochodzie znajdowała się trójka młodych ludzi (kierująca oraz pasażerowie w wieku 18 i 20 lat). Funkcjonariusze przecierali oczy ze zdumienia, widząc, w jaki sposób "zabezpieczyli" się na czas jazdy.
„Policjanci ujawnili również rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa, wszystkie osoby podróżujące pojazdem nie korzystały z pasów bezpieczeństwa. Pasy były wpięte za plecami, co oznacza, że nie spełniały swojej funkcji ochronnej” – relacjonuje nadkom. Agnieszka Goguł.
Choć nastolatka trafiła do szpitala, po badaniach okazało się, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Młoda kobieta musi się teraz liczyć z bardzo surowymi konsekwencjami. Za jazdę w stanie nietrzeźwości, ucieczkę przed policją oraz prowadzenie bez uprawnień grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek. Przypadek z Bogatyni to podręcznikowy przykład skrajnej nieodpowiedzialności, która tylko cudem nie zakończyła się pogrzebem. Jak podkreślają funkcjonariusze:
„Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, bez uprawnień oraz lekceważenie poleceń funkcjonariuszy to skrajnie niebezpieczne zachowania, które mogą prowadzić do tragicznych skutków”.
O dalszym losie 17-latki zadecyduje sąd. Oprócz kary więzienia, nastolatkę czekają prawdopodobnie dotkliwe kary finansowe związane z naprawą szkód i usunięciem skutków ekologicznych wycieku paliwa.
Galeria zdjęć, fot. KPP w Zgorzelcu