Poranek w jednym ze zgorzeleckich sklepów zamienił się w sceny rodem z filmu akcji, gdy rutynowa interwencja pracowników ochrony mienia przerodziła się w niebezpieczne starcie. Dzięki zdecydowanej postawie ekspedientki oraz jednego z klientów, funkcjonariuszom udało się ująć agresywnego 25-latka, który odpowie teraz za kradzież rozbójniczą oraz naruszenie nietykalności cielesnej.

Fot. KPP w Zgorzelcu 

Wszystko zaczęło się w poniedziałek po godzinie 9:00, kiedy młody mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego postanowił wynieść ze sklepu 30 batonów o wartości blisko 160 złotych, ukrywając je uprzednio w plecaku. Gdy pracownica placówki zorientowała się, że doszło do kradzieży i próbowała zagrodzić mężczyźnie drogę, ten natychmiast stał się agresywny. Sprawca zaczął używać siły fizycznej wobec kobiety, chcąc za wszelką cenę utrzymać się w posiadaniu łupu. Na pomoc pracownicy ruszył jeden z klientów, wspólnie z nią próbując obezwładnić napastnika.

W trakcie emocjonalnej szamotaniny doszło do momentu, który zmroził krew w żyłach obecnych. Sprawca wysypał zawartość swojego plecaka na podłogę, a wśród rozrzuconych przedmiotów znalazł się nóż. Choć narzędzie to wywołało uzasadniony lęk, na szczęście nie zostało użyte przeciwko interweniującym osobom. Świadkowie wykazali się ogromną rozwagą – po upewnieniu się, że sprawca jest odizolowany wewnątrz budynku, wezwali policję.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole z Rewiru Dzielnicowych oraz Wydziału Kryminalnego. Jak informuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku. Usłyszał on zarzut kradzieży batonów, a następnie użycia przemocy wobec pracownicy sklepu oraz klienta, którzy podjęli interwencję w celu ochrony porządku publicznego. Policjantka dodaje również, że swoimi działaniami napastnik naruszył nietykalność cielesną interweniujących osób.

To jednak nie koniec kłopotów 25-latka. Skrupulatna analiza wcześniejszych zgłoszeń pozwoliła mundurowym połączyć go z innymi przestępstwami na terenie miasta. Okazało się, że zatrzymany ma na sumieniu znacznie więcej. Policjanci udowodnili mu dwie wcześniejsze kradzieże artykułów spożywczych i drogeryjnych w jednym z marketów, gdzie łączna wartość strat przekroczyła kwotę 5 tysięcy złotych.

Służby mundurowe chwalą postawę cywilów, zaznaczając jednocześnie, jak cienka jest granica między pomocą a narażaniem życia. Nadkomisarz Goguł w oficjalnym komunikacie podkreśla, że bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od naszej reakcji i odpowiedzialnej postawy, jednak w sytuacji zagrożenia należy przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo. Policja apeluje, aby podczas takich zdarzeń zachować rozwagę i niezwłocznie informować służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112, zamiast podejmować ryzykowne działania na własną rękę. Sprawca za swoje czyny odpowie teraz przed sądem.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.