Czy mieszkańcy Bogatyni stracą dostęp do podstawowej opieki medycznej? Reportaż Telewizji Republika obnaża brutalną rzeczywistość, z jaką mierzą się małe, powiatowe i gminne placówki medyczne w Polsce. Podczas gdy nowoczesny sprzęt diagnostyczny stoi nieużywany z powodu decyzji urzędników, Ministerstwo Zdrowia coraz głośniej mówi o tzw. konsolidacji. Jak mogliśmy usłyszeć w materiale, dla pacjentów oznacza to jedno: likwidację oddziałów i konieczność dalekich dojazdów.
Fot. bogatynia.info.pl
Szpital w Bogatyni zabezpiecza obecnie podstawowe potrzeby medyczne mieszkańców regionu. Na miejscu działa m.in. chirurgia, oddział wewnętrzny, pediatria oraz ginekologia. Choć placówka mogłaby leczyć i diagnozować na znacznie szerszą skalę, jej budżet drastycznie przestał się dopinać.
Jak podaje TV Republika, winne tej sytuacji są przede wszystkim odgórne decyzje finansowe. Przedstawiciele szpitala w rozmowie z reporterami stacji wskazują na trzy kluczowe aspekty: skrajnie niekorzystną zmianę wyceny punktów świadczeń zdrowotnych, przerzucenie na małe placówki gigantycznych kosztów ustawowych podwyżek dla personelu oraz brak systematycznych płatności ze strony NFZ za tzw. nadwykonania. Pieniądze nie idą za pacjentem, mimo że – jak podkreślano w reportażu – szpital udzielił realnej pomocy ludziom, którzy zgłosili się z prawdziwymi potrzebami.
Najbardziej jaskrawym przykładem systemowego absurdu w Bogatyni jest sytuacja na oddziale diagnostycznym, na którą mocno zwracają uwagę autorzy reportażu. Szpital dysponuje nowoczesną aparaturą do wykonywania gastroskopii i kolonoskopii. W dobie alarmujących statystyk dotyczących chorób onkologicznych, szybki dostęp do takich badań przesiewowych ratuje życie – zwłaszcza w regionie wybitnie przemysłowym.
Z materiału Telewizji Republika dowiadujemy się jednak, że mimo wieloletnich starań Narodowy Fundusz Zdrowia konsekwentnie odmawia przyznania Bogatyni kontraktu na te badania w ramach poradni przyszpitalnej. Efekt? Sprzęt wart ogromne pieniądze stoi bezużyteczny i pokrywa się kurzem, podczas gdy fundusz woli podpisywać umowy z oddalonym o niemal 30 kilometrów szpitalem w Zgorzelcu.
„Obserwujemy połączenie się dwóch wielkich szpitali obok, a naszego marginalizowanie. (...) To jest ewidentne dążenie do tego, by docelowo taki szpital zamknąć” – alarmują przed kamerami TV Republika przedstawiciele bogatyńskiej placówki.
W reportażu zwrócono również uwagę na jawną niesprawiedliwość przy podziale środków unijnych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Jak usłyszeliśmy w relacji, miliony złotych płyną szerokim strumieniem do wielkich jednostek, podczas gdy małe szpitale gminne zostają całkowicie odcięte od tego źródła finansowania.
Zwolennikiem centralizacji i łączenia placówek jest starosta zgorzelecki, który w materiale Moniki Rutke wprost przyznaje, że patrzy na ochronę zdrowia przez pryzmat Excela i liczb. Przed kamerami TV Republika urzędnik przekonuje, że trwająca konsolidacja szpitali w ciągu trzech lat pozwoli przynieść aż 9 milionów złotych oszczędności na samej tylko obsłudze długu.
Z takim podejściem fundamentalnie nie zgadzają się mieszkańcy oraz burmistrz Bogatyni, którego jednoznaczne stanowisko również zaprezentowano w reportażu. Samorządowiec popiera walkę o utrzymanie lokalnej placówki i zwraca uwagę na specyficzne, przygraniczne położenie gminy. Jak podaje TV Republika, narastające ograniczenia w dostępie do polskich lekarzy już teraz zmuszają rzesze pacjentów do szukania pomocy medycznej za granicą – w sąsiednich Czechach oraz w Niemczech.
W reportażu Telewizji Republika przypomniano, że Bogatynia nie jest odosobnionym przypadkiem, a bezwzględna polityka restrukturyzacji szpitali budzi ogromny opór społeczny w całym kraju. Jako analogię stacja przytoczyła głośne wydarzenia z Mielca na Podkarpaciu. Jak mogliśmy zobaczyć w dramatycznych kadrach reportażu, decyzje o konsolidacji doprowadziły tam do masowych protestów, a zdesperowanym mieszkańcom dosłownie zatrzaśnięto drzwi przed nosem podczas sesji rady powiatu. W wyniku tamtych zmian pacjenci z Mielca zostali zmuszeni do dojeżdżania do odległego o godzinę drogi Rzeszowa.
Wszystko wskazuje na to, że resort zdrowia i NFZ dążą do wdrożenia podobnego scenariusza na Dolnym Śląsku. Pytanie, które stawiają autorzy reportażu TV Republika, pozostaje niezwykle aktualne: czy w polskim systemie zdrowia najważniejszy ma być zysk korporacyjny i bilans księgowy, czy bliskość lekarza i bezpieczeństwo życiowe pacjenta?
Obejrzyj pełny materiał wideo na kanale Telewizja Republika: Kolejny szpital DO LIKWIDACJI? „Liczy się tylko kasa, nie pacjent”: