Zgorzeleccy kryminalni zatrzymali 40-latka, który połaszczył się na maszynki do golenia. Mężczyzna wykorzystał chwilową nieuwagę personelu jednej z drogerii na terenie lokalnej galerii handlowej i wyniósł towar, za który nie zapłacił. Wartość skradzionego mienia oszacowano na ponad 800 złotych. Podejrzany usłyszał już oficjalny zarzut, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Kradzieże sklepowe od lat stanowią poważny problem dla właścicieli placówek handlowych oraz personelu. Złodzieje działają impulsywnie lub według z góry ustalonego planu, licząc na to, że w tłumie klientów pozostaną niezauważeni. Zapominają jednak, że nowoczesny monitoring oraz czujność pracowników i mundurowych drastycznie zmniejszają ich szanse na ucieczkę przed odpowiedzialnością. Większość sprawców takich incydentów jest doskonale znana organom ścigania. Dzięki sprawnym działaniom operacyjnym i procesowym zgorzeleckiej policji, kolejny amator cudzej własności szybko wpadł w ręce sprawiedliwości.
Do zatrzymania doszło dzięki skrupulatnej pracy funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu. Mundurowi namierzyli i ujęli 40-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego, który odpowie teraz za swój czyn przed wymiarem sprawiedliwości.
Sytuację oraz konsekwencje prawne, jakie grożą zatrzymanemu mężczyźnie, komentuje nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu:
„Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
Zgodnie z polskim prawem, przekroczenie wartości skradzionego towaru powyżej określonego progu automatycznie kwalifikuje czyn jako przestępstwo, a nie wykroczenie. W tym przypadku łup o wartości ponad 800 złotych oznacza, że 40-latek musi liczyć się z surowymi konsekwencjami. O wymiarze kary zadecyduje teraz sąd, przed którym mężczyzna odpowie za kradzież.