Niedawno na łamach naszego portalu przypominaliśmy o obowiązku przycinania zieleni przylegającej do chodników. Temat wywołał ogromną dyskusję, a do naszej redakcji zaczęły spływać konkretne zgłoszenia od mieszkańców. Jedno z nich dotyczy Kopaczowa, a dokładniej okolic tamtejszego wiaduktu.

Jak alarmuje nasza Czytelniczka, jeden z zaledwie dwóch chodników w tej miejscowości stał się praktycznie nieprzejezdny i nie do przejścia.

Zarośla w rejonie wiaduktu rozrosły się do tego stopnia, że piesi zostali zepchnięci z bezpiecznego trotuaru. Chodnik zamienił się w gęstwinę, którą trudno pokonać nawet dorosłej osobie, nie mówiąc o rodzicach z wózkami dziecięcymi czy seniorach.

„Odkąd zrobiono wiadukt, chyba jeszcze nikt tego nie ogarniał, przynajmniej nigdy nie widziałam” – pisze w wiadomości do redakcji oburzona mieszkanka. „Idąc na spacer, trzeba praktycznie iść ulicą”.

Problem jest tym poważniejszy, że dla wielu mieszkańców Kopaczowa ten odcinek drogi nie jest jedynie trasą rekreacyjną. Przez wykluczenie komunikacyjne i brak odpowiednich połączeń autobusowych, ludzie są zmuszeni poruszać się tamtędy pieszo do pracy, sklepów czy po to, by załatwić codzienne sprawy. Wędrowanie poboczem ruchliwej drogi w miejscu, gdzie widoczność ograniczają dodatkowo chaszcze, to bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia.

Mieszkańcy liczą na szybką reakcję odpowiednich służb gminnych lub właścicieli działek. Kto powinien zrobić z tym porządek? Będziemy monitorować tę sprawę i pytać w urzędzie o planowane działania.

Do tematu wrócimy.

Kilka zdjęć od Czytelniczki 

Masz podobny problem w swojej okolicy? Wyślij nam zdjęcia i zgłoszenie na adres redakcji!

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.