Pijany kierowca chciał nocą uciec policjantom w Hejnicach. Wyłączył światła i rozbił się.

Zdjęcie: czeska policja

We wtorek wieczorem, 20 czerwca, czescy policjanci chcieli skontrolować kierowcę jadącego samochodu marki Subaru na ulicy Nádražní w Hejnicach. Patrol pojechał za nim. Kierowca zauważył radiowóz i wybrał taktykę "znikania". Wyłączył światła i próbował uciekać przed policjantami z dużą prędkością.

System ucieczki zemścił się na nim w kilka minut. „Stracił panowanie nad kierownicą i rozbił się w pobliżu ulicy Nádražní, uderzając w drzewo i ogrodzenie” – powiedziała rzeczniczka policji Ivana Baláková. Podróżował sam samochodem i wyszedł z wypadku bez obrażeń.

Bez wezwania policji mężczyzna wysiadł z rozbitego samochodu z rękami nad głową. „Następnie chętnie współpracował z patrolem i przyznał, że przed jazdą wypił cztery piwa. Badanie alkomatem wykazało, że miał w sobie 1,57 części alkoholu. Patrol skonfiskował mu prawo jazdy i zabronił dalszej jazdy” – dodał Baláková.

W związku z tym wypadkiem policja drogowa wszczęła postępowanie karne za przestępstwo narażenia na niebezpieczeństwo w stanie nietrzeźwości. Za to mężczyzna może trafić do więzienia i przebywać tam nawet do trzech lat.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.