Legniccy funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji (SPPP) udowodnili, że ich służba to nie tylko wykonywanie rozkazów. W miniony piątek, jadąc do Bogatyni na zabezpieczenie potencjalnie burzliwych manifestacji, nie zawahali się zareagować na poważne zagrożenie na autostradzie A4.
Policjanci na zgromadzeniach w Bogatyni, fot. bogatynia.info.pl
Ich szybka i zdecydowana interwencja pomogła opanować pożar, zanim ruszyli w kierunku napiętej atmosfery w Bogatyni, gdzie odbywały się protesty zwolenników i przeciwników Roberta Bąkiewicza.
Jak poinformował portal lca.pl, w miniony piątek, na 65. kilometrze autostrady A4 w kierunku Zgorzelca, legniccy policjanci natrafili na niebezpieczną sytuację. Przy jezdni zapaliła się sucha roślinność, a ogień szybko zbliżał się do pobliskiego pola. Bez chwili wahania zatrzymali radiowóz i ruszyli na pomoc. Wspólnie ze strażakami i kierowcą, który znalazł się w rejonie zagrożenia, przystąpili do gaszenia płonącego pobocza.
Dzięki ich szybkiej współpracy i determinacji, ogień udało się opanować, zanim rozprzestrzenił się na pobliskie uprawy. Ta interwencja, choć niezaplanowana, stanowiła przykład wzorowego działania służb w sytuacji kryzysowej. Funkcjonariusze pokazali, że gotowość do niesienia pomocy wykracza poza standardowe obowiązki.
Po ugaszeniu pożaru, mundurowi kontynuowali podróż do Bogatyni. Ich głównym celem było zabezpieczenie trwających w mieście manifestacji. W Bogatyni zgromadzili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnika Roberta Bąkiewicza, co stwarzało ryzyko konfliktów i zamieszek.
Obecność sił policyjnych z Legnicy miała kluczowe znaczenie dla utrzymania porządku i bezpieczeństwa publicznego podczas tak wrażliwych wydarzeń. Ich obecność na miejscu miała zapewnić, że wszelkie protesty przebiegną w sposób pokojowy, a wszelkie próby naruszenia prawa zostaną szybko stłumione.
Postawa policjantów z Legnicy zasługuje na najwyższe uznanie. Pokazali, że profesjonalizm i zaangażowanie w służbę to nie tylko reagowanie na wezwania, ale także inicjatywa i odpowiedzialność w obliczu nagłych zagrożeń, a następnie sprawne wykonywanie wyznaczonych zadań w trudnych warunkach społecznych. Tym bardziej, że główny bohater spotkań w Bogatyni wzywał policję do pomocy...