We wtorek po południu 46-letni polski kierowca w Żytawie (Zittau) usiłował uniknąć kontroli granicznej, co ostatecznie doprowadziło do pościgu i zatrzymania. Mężczyzna, jadący w kierunku centrum, zignorował sygnały funkcjonariuszy i próbował uciec.
Zdjęcie przykładowe, fot. archiwum
Zdarzenie miało miejsce około godziny 17:55 na przejściu granicznym w Porajowie, przy żytawskiej ulicy Friedensstraße. Zgodnie z relacją niemieckiej policji, Polak wjechał na pas, omijając kolejkę oczekujących pojazdów. Funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej zatrzymali go na poboczu, ale w momencie, gdy zwracali dokumenty innemu kierowcy, Polak gwałtownie przyspieszył i odjechał w kierunku centrum Żytawy (Zittau).
Uciekinier został ponownie zatrzymany na czerwonym świetle. Tam, podczas kontroli, zachowywał się agresywnie i odmawiał okazania swoich dokumentów, filmując jednocześnie całe zdarzenie telefonem komórkowym. W samochodzie znajdowało się dwoje młodych pasażerów – 14-letnia dziewczynka i 10-letni chłopiec – którzy nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów tożsamości.
Przeprowadzony na miejscu test na obecność narkotyków w organizmie kierowcy dał wynik negatywny. Wobec 46-latka wszczęto postępowanie w sprawie ucieczki przed kontrolą graniczną, niepodporządkowania się poleceniom służbowym oraz braku dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy. Po zakończeniu wszystkich czynności mężczyźnie pozwolono kontynuować podróż.