Mieszkańcy Bogatyni czekający na powrót pociągów pasażerskich muszą uzbroić się w cierpliwość. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu poinformował o wydłużeniu procedury wydawania decyzji środowiskowej dla tej kluczowej inwestycji. Sprawdziliśmy, na jakim etapie są urzędowe formalności oraz co dzieje się w kuluarach wokół walki o nasze połączenie kolejowe.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu (RDOŚ) wydał oficjalne obwieszczenie. Dotyczy ono postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pn. „Rewitalizacja linii kolejowej Zgorzelec-Bogatynia w celu włączenia Bogatyni do sieci regionalnego, wojewódzkiego transportu kolejowego”.
Opóźnienie wynika bezpośrednio ze skomplikowanego, przygranicznego charakteru inwestycji oraz konieczności dopełnienia rygorystycznych procedur związanych z ochroną przyrody. W kwietniu bieżącego roku RDOŚ wezwał inwestora do uzupełnienia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Kluczowym elementem było również odniesienie się do uwag zgłoszonych przez stronę narażoną w ramach postępowania dotyczącego transgranicznego oddziaływania na środowisko.
Inwestor złożył wymagane dokumenty, w tym „Aneks nr 2 do Raportu o oddziaływaniu na środowisko”, w maju. Z uwagi na ogromną ilość danych oraz konieczność szczegółowej analizy nowych materiałów, urząd podjął decyzję o przesunięciu ostatecznego terminu zakończenia sprawy.
Nowy termin załatwienia sprawy przez wrocławski RDOŚ został wyznaczony na 8 października 2026 roku.
Choć procedury urzędowe się wydłużają, temat powrotu kolei do Bogatyni ani na chwilę nie schodzi z wokandy. Jednym z największych znaków zapytania pozostaje obecnie kwestia finansowania tak ogromnego przedsięwzięcia – na ten moment wciąż nie wiadomo oficjalnie, kto ostatecznie pokryje koszty tej strategicznej inwestycji.
W kuluarach robi się jednak coraz głośniej o potencjalnych roszadach organizacyjnych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że trwają intensywne rozmowy nad możliwością „przejęcia” sprawy i całego projektu bezpośrednio przez Koleje Dolnośląskie. Taki ruch mógłby dać inwestycji nowy impuls i znacznie ułatwić pozyskanie np. funduszy unijnych czy dotacji celowych.
Równolegle w naszym regionie przybiera na sile presja społeczna. Bogatyński samorząd zainicjował lokalną kampanię informacyjno-promocyjną pod hasłem „Kolej na kolej do Bogatyni”. Ma ona na celu zjednoczenie mieszkańców wokół wspólnego celu oraz jasne pokazanie decydentom we Wrocławiu i Warszawie, że odcięcie Bogatyni od sieci kolejowej to problem, który musi zostać natychmiast rozwiązany.
Sprawa powrotu pociągów do Bogatyni cały czas jest w grze. O wszelkich nowych decyzjach i postępach w rozmowach o finansowaniu będziemy Was informować na bieżąco.