Burmistrz Wojciech Dobrołowicz w radiowym studiu mobilnym: „Państwo musi wziąć odpowiedzialność za naszą przyszłość”.
Fot. W. Dobrołowicz/Facebook.com
W czwartek 6 sierpnia Radio Wrocław nadawało na żywo z Bogatyni z mobilnego studia ustawionego przy aquaparku Aquatynia. Gościem specjalnym był burmistrz Wojciech Dobrołowicz. Jak sam podkreślił, specjalnie skrócił urlop i przyjechał kilkaset kilometrów, żeby spotkać się z mieszkańcami.
– Jestem w trakcie urlopu i specjalnie kilkaset kilometrów przyjechałem, tutaj być razem z Radiem Wrocław, nie tylko z Radiem Wrocław, ale też z mieszkańcami, bo sam też na dzisiejsze wydarzenie zapraszałem mieszkańców. Burmistrz zawsze jest tam, gdzie są ludzie – mówił.
Mieszkańcy pytali o możliwości rozwoju oferty turystycznej w kontekście transformacji regionu. Burmistrz zapewnił, że miasto intensywnie nad tym pracuje.
– Będzie utworzony punkt informacji turystycznej właśnie w budynku przy urzędzie. Mamy Aquatynię, która jest otwarta od zeszłego roku i bardzo się z niej cieszymy. Rewitalizujemy pierwszą część zalewu – będzie mała fitness, ścieżki rowerowe, oświetlenie, ścieżka zdrowia, plac zabaw i miejsca do odpoczynku dla turystów – wyliczał Dobrołowicz.
Dodał, że obecnie priorytetem jest infrastruktura parkingowa i drogowa. Podkreślił też znaczenie ścieżek rowerowych:
– Ścieżki rowerowe, które tutaj też powstały po części w Bogatyni, są łącznikiem między Polską, Czechami i Niemcami. Myślę, że to w przyszłości zaowocuje, żeby ta baza turystyczna była bardziej rozszerzona.
Najbardziej dramatyczna część rozmowy dotyczyła przyszłości miasta po zakończeniu działalności kopalni i elektrowni. Burmistrz nie owijał w bawełnę.
– Bogatynia to 16 tysięcy mieszkańców, około 4 tysięcy osób pracuje bezpośrednio w kopalni i elektrowni. Ale problem braku pracy prawdopodobnie w przyszłości może dotyczyć kilkudziesięciu tysięcy osób – stwierdził.
Wyjaśnił, skąd biorą się te liczby:
– Jeżeli policzymy nie tylko osoby bezpośrednio zatrudnione w kopalni i elektrowni, również spółki zależne, spółki kooperujące, zakłady pracy, ale także rodziny – przecież pracownicy mają rodziny – to jest kilkadziesiąt tysięcy osób, nie tylko samej Bogatyni. Miasto i gmina Bogatynia to jest pełna 20 tysięcy osób.
Zwrócił uwagę na już istniejący problem migracji zarobkowej:
– Dzisiaj około 30 procent mieszkańców pracuje już za granicą – w Czechach lub Niemczech. To też jest ogromny problem finansowy dla nas, dlatego że nie mamy udziału w podatku PIT.
Najmocniejsza wypowiedź burmistrza dotyczyła ryzyka powtórzenia losu Wałbrzycha:
– Mamy obawę, że tak jak Wałbrzych w latach 90., tak my możemy być Wałbrzychem 2.0. Kiedyś Bogatynia z wioski stała się miastem dzięki kopalni, dzięki elektrowni. Tutaj ludzie spływali, przyjeżdżali z całej Polski, by tutaj się osiedlać. Dzisiaj, jeżeli nie będziemy mieli wsparcia, nie będzie zainteresowane nami państwo polskie – tej sprawiedliwej transformacji nie przejdziemy.
I dodał mocny apel:
– Państwo polskie przez lata korzystało z zasobów naturalnych, z potencjału ludzkiego z naszego terenu, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne, miejsca pracy i rozwój gospodarki. Dzisiaj musi wziąć odpowiedzialność za naszą przyszłość.
Jednym z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w Bogatyni był rzekomo drogi remont gabinetu burmistrza. Dobrołowicz stanowczo prostował doniesienia medialne.
– Na remont jest zabezpieczone 29 tysięcy złotych – nie tylko gabinetu, tylko ogólnie remontów w urzędzie. Na remont gabinetu również. To cały urząd. Myślę, że to niezbyt duże środki, więc pewnie wystarczające, żeby polepszyć warunki pracy osobom pracującym w urzędzie – mówił.
Dodał, że ostateczny koszt poznamy dopiero po wpływie ofert.
Na koniec burmistrz odniósł się do zarzutów, że unika niewygodnych tematów.
– Żadnych trudnych pytań się nie boję. Czasem padają pytania odbierane jako złośliwe. Ale trzeba rozróżniać kompetencje – nie można zadawać pytań człowiekowi, od którego pewne elementy nie zależą. Możemy stanąć na głowie, mogę jeździć po Warszawie, po Brukseli, wszędzie zabiegać o środki dla Bogatyni – stwierdził.
Podkreślił też, że zależy mu na dobru mieszkańców:
– Naprawdę i panu, i nam zależy na tym, żeby mieszkańcom tego miasta działo się dobrze. I czasem trzeba zadać pytanie trudne.
Na koniec zaprosił mieszkańców do dalszej rozmowy i zapewnił, że pozostaje do ich dyspozycji.
Całego wywiadu można posłuchać na stronie internetowej Radia Wrocław: Nasze Radio grało z Bogatyni. "Para dla Dolnego Śląska" nadawało na żywo z miejskiego kąpieliska.