W niedzielę 4 października 2026 roku Łużycką Grupę Poszukiwawczą odwiedził wyjątkowy gość. Pan Jan Władysław Rzepiela, który urodził się podczas pobytu jego rodziny w obozie pracy przymusowej w Sieniawce, przyjechał wraz z bliskimi dokładnie w dniu swoich urodzin. Była to wspaniała okazja do wysłuchania opowieści o tym miejscu, które przekazali mu rodzice. Takie spotkania pozwalają spojrzeć na historię przez losy konkretnych ludzi i zachować wspomnienia, których nie znajdziemy w samych dokumentach – podkreślają członkowie Łużyckiej Grypy Poszukiwawczej.

Fot. ŁPG

Spotkanie rozpoczęło się w świetlicy wiejskiej w Sieniawce. Rozmawiano o rodzinnych wspomnieniach, a uczestnikom pokazano historyczne zdjęcia kompleksu. Następnie Janek Witek wspólnie z Mariuszem Arendarczykiem oprowadzili rodzinę po terenie byłego obiektu, kontynuując rozmowy również podczas zwiedzania. Serdeczne podziękowania skierowano do sołtys Sieniawki Edyty Dziedziny za udostępnienie świetlicy oraz do pana Jana i jego bliskich za zaufanie i podzielenie się rodzinną historią.

Sieniawka, dawniej Klein-Schönau, skrywa jedną z mniej znanych, a zarazem wstrząsających kart II wojny światowej. Na wzgórzu dominują budynki powstałe przed wojną jako koszary wojskowe. W 1944 roku zaadaptowano je na potrzeby zakładów Zittwerke A.G., produkujących silniki odrzutowe Jumo 004 do myśliwców Messerschmitt Me 262. Od 28 października 1944 roku funkcjonowała tu filia obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Więźniowie – Polacy, Żydzi, Rosjanie, Belgowie, Francuzi, Włosi i przedstawiciele innych narodowości – pracowali w nieludzkich warunkach. W obozie istniała też izba porodowa, a niektóre urodzone tu dzieci otrzymały numery więźniarskie Gross-Rosen. Jan Władysław Rzepiela przyszedł na świat 4 października 1944 roku właśnie w tym miejscu.

Łużycka Grupa Poszukiwawcza od lat dokumentuje historię kompleksu, zbiera relacje ocalałych i ich potomków oraz stara się przywracać pamięć o ofiarach. Wizyta pana Rzepieli wpisuje się w tę misję. Dzięki takim spotkaniom historia przestaje być abstrakcyjnym zbiorem dat i liczb, a staje się opowieścią o konkretnych ludziach, którzy przeżyli piekło i postanowili przekazać je następnym pokoleniom.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.