Światło reflektorów, tysiące wyświetleń i rzesze fanów – tak w skrócie można opisać karierę Pawła "Pablo" Stawiarskiego, utalentowanego artysty, który od najmłodszych lat podąża za swoją muzyczną pasją. Od pierwszych nieśmiałych kroków w Bogatyni, przez przełomowy konkurs „Zostań Gwiazdą”, aż po sukcesy w programie „Disco Star” i otwarcie własnego studia muzycznego – Paweł konsekwentnie realizuje swoje marzenia. Mieliśmy okazję zadać mu kilka pytań o jego muzycznej drodze, inspiracjach i planach na przyszłość.
Paweł Stawiarski, fot. archiwum prywatne
Redakcja bogatynia.info.pl: Pawle, jak wspominasz swoje pierwsze muzyczne kroki w Bogatyni? Co było impulsem, żeby w ogóle zacząć śpiewać i grać?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Pierwszym impulsem do śpiewania była moja przyjaciółka, Ewa Stefaniak. Kiedy jako bardzo młody chłopak, miałem wtedy około 12 lat, przygrywałem koleżankom na keyboardzie w lokalnym zespole w mojej rodzinnej miejscowości – Posadzie. Podczas jednej z prób Ewa zasugerowała, żebym coś zaśpiewał. Od tego momentu zacząłem małymi krokami podążać w tym kierunku, tworząc własną historię.
Redakcja: Udział w konkursie „Zostań Gwiazdą” był dla Ciebie przełomowy. Jakie emocje towarzyszyły Ci wtedy i co dało Ci to zwycięstwo?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Mogę powiedzieć, że w ogóle bym się tam nie pojawił, gdyby znajomi i przyjaciele mnie do tego nie namówili. Emocje były wtedy ogromne. Na scenie występowało wielu bardzo utalentowanych i młodych ludzi. Cały udział potraktowałem jako fajną przygodę i szansę, żeby pokazać się szerszej publiczności. Zostałem zauważony i w tym momencie poczułem, że to jest to!
Redakcja: Jak trafiłeś do programu „Disco Star” i jak oceniasz ten etap swojej kariery? Czego nauczyło Cię to doświadczenie?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Do programu „Disco Star” trafiłem po przejściu dwóch castingów – w Poznaniu i w Warszawie. Byłem tam w duecie z moim przyjacielem Arturem. W Warszawie, podczas głównych nagrań telewizyjnych, dostaliśmy się do finału odcinka. Ten etap wspominam bardzo dobrze! Od tego momentu zaczęły pojawiać się różne propozycje. Podjąłem współpracę z Wydawnictwem Muzycznym Folk, z którym pracuję do dziś, wydając 16 teledysków z własnymi kompozycjami. Nawiązałem też współpracę z menedżerem muzycznym i grałem sporo koncertów w całej Polsce. Nauczyło mnie to, że o marzenia trzeba walczyć.
Redakcja: Twój pierwszy autorski utwór „Właśnie to” spotkał się z ciepłym przyjęciem. Co było inspiracją do jego stworzenia?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Inspiracją do stworzenia tej piosenki było po prostu zamiłowanie do muzyki. Tak jak piosenka opisuje: „Tak, teraz czuję – to jest właśnie to”.
Redakcja: Masz na swoim koncie już kilka kompozycji. Jak wygląda Twój proces twórczy – od pomysłu do gotowego utworu?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Proces twórczy jest nieprzewidywalny. To jest moment, to jest chwila, kiedy jakiś pomysł, dźwięk czy tekst wpada mi do głowy. W takiej sytuacji staram się od razu „nagrać” pomysł na dyktafon w telefonie, żeby móc do niego wrócić podczas tworzenia muzyki w moim studiu. Tak właśnie było w przypadku piosenki „Ja się w Tobie zakochałem”. Utwór wraz z tekstem napisałem w ciągu 15 minut. Obecnie teledysk ma ponad milion wyświetleń, co uważam za swój osobisty sukces.
Redakcja: W 2019 roku otworzyłeś własne studio muzyczne. Co było największym wyzwaniem przy realizacji tego przedsięwzięcia?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Największym wyzwaniem było to, że stworzenie studia wymagało sporego nakładu pracy i zdobycia informacji, które nie są dostępne od ręki. Wszystkiego dowiadywałem się od osób z branży – setki pytań, rozmów, analiz, żeby stworzyć miejsce, w którym będę mógł przekuwać swoje pomysły w gotowe realizacje. Nie dało się po prostu wszystkiego kupić i mieć od razu. Miesiące analiz, co do czego pasuje, żeby wszystko „zagrało”, oraz wiele wyrzeczeń, bo sprzęt studyjny do najtańszych nie należy – zwłaszcza jeśli chce się działać profesjonalnie, a nie amatorsko.
Redakcja: Tworzysz nie tylko dla siebie, ale też współpracujesz z innymi artystami. Jakie to uczucie – pomagać innym w rozwijaniu ich muzycznej pasji?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Doskonale wiem, jak ciężko jest zacząć. Dlatego, gdy widzę osoby, którym w jakimś stopniu pomagam zrealizować ich marzenia – serce się raduje. Pomagam im przelać pomysły w dźwięki, a następnie w finalną produkcję, często wraz z teledyskiem, dzięki czemu mogą pokazać się szerszemu gronu odbiorców.
Redakcja: Zajmujesz się również filmowaniem i montażem teledysków. Skąd to zainteresowanie i jak udaje Ci się łączyć te dwie dziedziny – muzykę i obraz?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Nagrywanie teledysków i realizacja projektów filmowych to jedna z moich dwóch największych pasji. Prowadzę własną firmę – Agencję Artystyczno-Muzyczną PABLO – i prowadzę różnego rodzaju imprezy okolicznościowe, w szczególności wesela. Muzyka towarzyszy mi bez przerwy. Tworzenie filmów w nowoczesnym wydaniu sprawia mi ogromną radość. Nie wyobrażam sobie, żeby tych dwóch dziedzin nie połączyć. Wszystko to kwestia dobrej organizacji.
Redakcja: Twoje utwory są pełne emocji i szczerości. Jakie wartości i przesłania chcesz przekazywać poprzez swoją muzykę?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Zdecydowanie stawiam na muzykę, która ma być odbierana jako pozytywna i do zabawy. W świecie, w którym żyjemy – w ciągłym biegu, pełnym zmartwień – powinniśmy umieć oderwać się od codzienności i znaleźć czas na pozytywne chwile.
Redakcja: Jakie są Twoje najbliższe plany artystyczne i czego mogą spodziewać się Twoi fani w najbliższym czasie?
Paweł "Pablo" Stawiarski: Jestem osobą, która nie potrafi stać w miejscu. Staram się stawiać sobie poprzeczkę najwyżej, jak tylko się da. Mam bardzo ambitne plany, ale nie chcę ich jeszcze zdradzać. Mogę tylko powiedzieć, że w najbliższym czasie zamierzam wypuścić swój najnowszy utwór, do którego teledysk został nagrany na wyspach Malta i Gozo. Wymagało to ogromnego samozaparcia i dobrego planu. Efekty zobaczycie już niebawem.
Paweł "Pablo" Stawiarski to artysta pełen pasji i determinacji, który nieustannie rozwija swoje umiejętności i dąży do realizacji coraz ambitniejszych celów. Jego twórczość, pełna pozytywnej energii i szczerości, trafia do serc wielu fanów. Jesteśmy przekonani, że nadchodzące projekty Pawła z pewnością zaskoczą i zachwycą jego odbiorców. Z niecierpliwością czekamy na kolejne muzyczne i wizualne dzieła.