St. Gallen, 4 lipca 2025 – Historyczny debiut polskiej reprezentacji kobiet na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej Kobiet (UEFA Women's EURO) zakończył się co prawda porażką 0:2 z faworyzowanymi Niemkami, ale Polki zaprezentowały się z niezwykle ambitnej strony, udowadniając, że zasłużyły na miejsce w elicie europejskiego futbolu. Szczególnie wyróżnić należy jedną z bohaterek tego meczu, Adrianę Achcińską z Bogatyni, której postawa na boisku napawała optymizmem.

Mecz otwarcia grupy C był dla Biało-Czerwonych prawdziwym sprawdzianem. Naprzeciwko stanęły ośmiokrotne mistrzynie Europy, Niemki, które od początku narzuciły swój styl gry. Jednak podopieczne Niny Patalon nie pękły. Zorganizowana defensywa, poświęcenie i niesamowita determinacja pozwoliły skutecznie frustrować niemieckie ataki przez dużą część spotkania.

Wśród zawodniczek, które wyróżniały się na tle rywalek, była wspomniana Adriana Achcińska. To właśnie po jej precyzyjnym stałym fragmencie gry w pierwszych 15 minutach meczu Emilia Szymczak oddała strzał, który choć minął bramkę, był jasnym sygnałem, że Polki nie zamierzają jedynie się bronić. Achcińska, grająca w środku pola, wykazała się niezwykłą dojrzałością, inteligencją w rozegraniu i walecznością. Jej wkład w budowanie akcji ofensywnych oraz wspieranie defensywy był nieoceniony. W 69. minucie meczu Achcińska otrzymała żółtą kartkę, co świadczy o jej zaangażowaniu i walce o każdą piłkę. Jest to dowód na to, że polski futbol kobiecy ma wiele utalentowanych zawodniczek, a Achcińska, pochodząca z Bogatyni, jest bez wątpienia jedną z nich. Jej obecność na takim turnieju i solidna gra to powód do dumy dla całego regionu.

Niemki ostatecznie przełamały polską obronę w drugiej połowie, za sprawą pięknego gola Jule Brand w 52. minucie oraz precyzyjnego strzału głową Lei Schüller w 66. minucie. Mimo to, Polki nie złożyły broni, a kapitan Ewa Pajor kilkukrotnie zagroziła bramce rywalek. Bramkarka Kinga Szemik również spisała się znakomicie, kilkukrotnie ratując swój zespół przed stratą kolejnych bramek.

Trenerka Nina Patalon po meczu nie kryła dumy ze swoich podopiecznych: "Jestem dumna z pracy, jaką mój zespół wykonał dzisiaj na boisku. Determinacja i poświęcenie były fantastyczne. Wszystkie zawodniczki – zarówno z wyjściowego składu, jak i te, które weszły z ławki – zostawiły serca i dusze na boisku. To trzeba docenić, bo nie był to łatwy mecz."

Dla Polski ten mecz był bezcennym doświadczeniem. Choć wynik nie był korzystny, postawa drużyny, a zwłaszcza zaangażowanie i jakość gry takich zawodniczek jak Adriana Achcińska, dają nadzieję na przyszłość. Przed Biało-Czerwonymi kolejne trudne wyzwanie – mecz ze Szwecją, który odbędzie się 8 lipca. Jeśli Polki utrzymają podobny poziom determinacji i gry, mają realne szanse na zdobycie swoich pierwszych historycznych punktów na Mistrzostwach Europy. Cała Polska trzyma kciuki!

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.