13 września nasza 18-osobowa grupa wyruszyła na kolejną sobotnią wędrówkę, tym razem trasą „Wokół komina”, aby odkrywać uroki najbliższej okolicy. Jak zwykle dopisała pogoda i świetne humory, a towarzystwo przyjaciół sprawiło, że spacer stał się prawdziwą rekreacyjną przygodą.
Trasę rozpoczęliśmy przy charakterystycznym punkcie – budynku dawnego „Megawatu”. To miejsce ma swój klimat i historię, a jednocześnie jest świetną bazą wypadową na krótkie, rodzinne spacery.
Idąc w stronę Działoszyna, podziwialiśmy piękną, zieloną aleję z dorodnymi drzewami owocowymi. To miejsce znane z dawnych sadów, gdzie w sezonie pachnie dojrzewającymi czereśniami. Droga prowadzi przez spokojne tereny, idealne na rower lub piesze wędrówki.
W Działoszynie zatrzymaliśmy się na chwilę, by poznać historię wsi i podziwiać jej wiejską zabudowę. Okolica jest pełna łąk i pól, a także ciekawych punktów widokowych na okoliczne lasy i wzgórza.
Spacer zakończyliśmy w znanej i lubianej „Popularnej”, gdzie na wszystkich czekała tradycyjna golonka. To już nasza mała tradycja – po wysiłku nagroda w postaci regionalnych smaków.
Nie zabrakło też fotorelacji – zdjęcia, jak zawsze, wykonała niezawodna Marzena Drozdowska.
Nasza wycieczka udowodniła, że nie trzeba jechać daleko, by świetnie się bawić i odkrywać piękno naszej okolicy. Spacer „wokół komina” to sposób na relaks, integrację i świeże spojrzenie na znane miejsca.
Relacja: Elżbieta Kalwasińska