Wczoraj odbyła się zapowiadana wcześniej sesja Rady Miejskiej. Radni mieli wysłuchać raportów o sytuacji ekonomicznej spółek komunalnych oraz zakładu budżetowego i Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bogatyni. Mieli, ale nie przyszła tylko połowa, a w trakcie jedne radny się zwolnił. Sesja musiała być przerwana.
Fot. UMiG Bogatynia
Wczoraj odbyła się część zapowiadanej sesji Rady Miejskiej. W magistracie zjawiło się tylko 11 radnych (na 21), co jest minimalną liczbą do prowadzenia wiążących głosowań. W trakcie jedne radny zwolnił się i sesję musiano przerwać. W Porządku obrad przewidziano przedstawienie informacji na temat działalności i sytuacji ekonomicznej spółek komunalnych oraz zakładu budżetowego za 2022 rok. Radni mieli również wysłuchać informacji na temat funkcjonowania Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bogatyni. Przekazany miał być temat realizacji programów naprawczych w spółkach i jednostkach podległych gminie. Zaplanowano podjęcie 19 uchwał, w tym m.in. w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bogatyni za 2022 rok w sprawie przyjęcia programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Bogatynia. Radni mieli również głosować w sprawie zmian budżetu gminy na 2023 rok iw sprawie wieloletniej prognozy finansowej Gminy Bogatynia.
Po ponad czterech godzinach, ze względu na brak kworum, sesja została przerwana, a jej kontynuacja została przełożona na dzień kolejny.
- (...) Od początku sesji na sali było tylko 11 radnych czyli absolutne minimum do procedowania. Jak ostatnio trzeba było bronić przewodniczącego to na sali pojawiło się aż 17 radnych. Przypomnę, że rada liczy 21 radnych. Ale do rzeczy w dniu dzisiejszym przedstawiciele spółek, zakładu budżetowego czyli MZGK oraz SPZOZ mieli przedstawić swoje sprawozdania finansowe za 2022 rok. Udało się to jedynie prezesowi TBS, w zastępstwie prezesa BWiO sprawozdanie omówił Dyrektor Techniczny, MZGK reprezentował Dyrektor zakładu, a GPO Prezes Zarządu. W trakcie wystąpienia prezesa PEC przewodniczący przerwał sesję ponieważ jeden z radnych się zwolnił. Oczywiście można było kontynuować blok sprawozdań gdyż nie wymagały one głosowań, a co za tym idzie kworum. Należało tak zrobić choćby ze względu na szacunek dla gości, którzy czekali na swoją kolej od godziny 9:00. Niestety przewodniczący w ferworze wskazał radnego Szatkowskiego jako winnego tej sytuacji, ponieważ to on się zwolnił (Pan Radny Szatkowski ma 100% frekwencji na sesjach) zapominając, że na sesję nie przyszło dziesięciu innych radnych, których nie było od początku - skomentował sesję radny Dominik Zawada.