Wizyta delegacji samorządowej w Elektrowni Turów, z inicjatywy wicewojewody Artura Jurkowskiego, rzuca światło nie tylko na strategiczne znaczenie tego energetycznego giganta dla Polski, ale także na potencjał rozwoju lokalnej infrastruktury turystycznej.
Zdjęcie zrobione w 209 roku od strony Hirschfelde, fot. Hoover5555 na licencji Creative Commons/wikipedia.pl
Spotkanie to, łączące dyskusje o bezpieczeństwie energetycznym z wizją transgranicznej ścieżki rowerowej, doskonale obrazuje, jak ważne są skoordynowane działania na rzecz zrównoważonego rozwoju regionu.
Podczas spotkania z dyrektorem Markiem Mrozem i kadrą kierowniczą PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Oddział Elektrownia Turów, podkreślono kluczową rolę zakładu dla stabilności dostaw energii w południowo-zachodnim regionie Polski. Elektrownia Turów to nie tylko producent energii, ale serce gospodarki lokalnej, zapewniające miejsca pracy i wspierające rozwój regionu.
Jak podkreślił wicewojewoda Artur Jurkowski: - Podczas wizyty w PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. – Oddział Elektrownia Turów miałem okazję porozmawiać z dyrekcją o kluczowej roli tego zakładu dla bezpieczeństwa energetycznego całego kraju. Rozmawialiśmy o znaczeniu Elektrowni dla Dolnego Śląska i lokalnej społeczności, wyzwaniach związanych z transformacją energetyczną, perspektywach rozwoju i utrzymania stabilnych dostaw energii. Przyszłość energetyki to odpowiedzialność i współpraca. Serdecznie dziękuję dyrekcji i zespołowi Elektrowni za konstruktywną rozmowę i otwartość.
Dyskusje objęły również wyzwania transformacji energetycznej oraz przyszłość Elektrowni, która stawia na nowe technologie i alternatywne paliwa, jednocześnie spełniając rygorystyczne normy środowiskowe. To pokazuje zaangażowanie Elektrowni w modernizację i adaptację do zmieniających się warunków, co jest kluczowe dla jej długoterminowej roli w polskim systemie energetycznym.
Most w Trzcińcu: w turystyczną przyszłość
Kolejnym, równie istotnym punktem wizyty, była wizytacja nieczynnego mostu kolejowego w Trzcińcu. Ten historyczny obiekt, dotychczas związany z infrastrukturą kopalnianą, ma szansę na zupełnie nowe życie. Propozycja przekształcenia go w kładkę pieszo-rowerową prowadzącą do Hirschfelde w Niemczech otwiera nowe perspektywy dla regionu.
Obecnie budowana ścieżka rowerowa z Bogatyni do Zatonia mogłaby zostać przedłużona, tworząc międzynarodowe połączenie z niemiecką i czeską siecią tras turystycznych. To nie tylko zachęciłoby do aktywnego wypoczynku, ale również wzmocniło transgraniczną współpracę i integrację. Udział Mateusza Masłowskiego, Dyrektora Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu, w dyskusji o adaptacji mostu, świadczy o konkretnych planach i zaangażowaniu władz w realizację tego projektu. W spotkaniu wzięły udział radne Barbara Otrociuk i Justyna Gierczak.
Wizyta ta jest doskonałym przykładem, jak ważna jest koordynacja działań na rzecz energetyki i rozwoju infrastruktury turystycznej. Połączenie troski o bezpieczeństwo energetyczne kraju z wizją budowy międzynarodowych szlaków turystycznych pokazuje holistyczne podejście do rozwoju regionu.
Czy przekształcenie mostu w Trzcińcu w kładkę pieszo-rowerową stanie się symbolem nowego otwarcia dla Bogatyni i okolic, łącząc dziedzictwo przemysłowe z przyszłością turystyczną?