Osiemnastoletni mieszkaniec Bogatyni trafił do aresztu tymczasowego w związku z brutalnym pobiciem, do którego doszło 10 września w parku w Opolnie Zdroju. Mężczyzna, wspólnie z inną osobą, zaatakował dwóch mężczyzn, ugodził ich nożem, a powodem ataku był dług w wysokości 500 złotych. Sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów, a prokuratura bada również sprawę nielegalnego posiadania amunicji, którą znaleziono w jego mieszkaniu.

Zdjęcie przykładowe, fot. archiwum 

Pojawiły się nowe okoliczności w sprawie, o której informowaliśmy kilka dni temu. Do zdarzenia doszło w minioną środę w Opolnie Zdroju, gdzie napastnicy spotkali dłużnika oraz jego dwóch znajomych. Jak relacjonują świadkowie, bójka wywiązała się w momencie, gdy sprawcy zażądali zwrotu 500 złotych. W pewnym momencie 18-latek wyciągnął nóż i ranił nim dwie osoby. Jedna z ofiar została ugodzona w brzuch, co spowodowało obrażenia zagrażające życiu. Mężczyzna natychmiast trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Drugi z poszkodowanych doznał rany ciętej pleców, która okazała się powierzchowna.

"Jak ustalono, sprawcy spotkali pokrzywdzonych i dłużnika 10 września 2025 roku, w parku, w Opolnie Zdroju. Napastnicy chcąc odzyskać pieniądze w kwocie 500 zł, zaatakowali ich. Między mężczyznami wywiązała się bójka, podczas której podejrzany, używając niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, ugodził jednego z pokrzywdzonych mężczyzn w okolicę jamy brzusznej. Obrażenie to stanowiło chorobę realnie zagrażającą życiu, a w związku z tym ranny mężczyzna został niezwłocznie przewieziony do Szpitala i poddany interwencji chirurgicznej. Drugi z pokrzywdzonych doznał rany ciętej pleców, w okolicy lewej łopatki, która naruszyła czynności narządów ciała na czas poniżej 7 dni - opisuje prokurarura. 

Następnego dnia młody nożownik został zatrzymany przez policjantów z Komisariatu Policji w Bogatyni. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze natrafili na zaskakujące znalezisko.

„W trakcie czynności operacyjnych ujawniono 11 sztuk amunicji bocznego zapłonu” – poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. „Prokuratura postawiła 18-latkowi zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a także nielegalnego posiadania amunicji” – dodała.

Zgodnie z polskim prawem, za pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia sprawcy grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, natomiast za nielegalne posiadanie amunicji – od 6 miesięcy do 8 lat. Sprawca przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Mimo poważnych zarzutów, mężczyzna nie był wcześniej karany.

Sąd Rejonowy w Zgorzelcu, na wniosek prokuratury, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego. To kluczowy etap w śledztwie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz ustalenie roli drugiego napastnika. Jak przekazała rzeczniczka prokuratury, trwają intensywne poszukiwania jego wspólnika.

„W toku postępowania będziemy dążyć do ustalenia dokładnego przebiegu zdarzenia oraz motywacji obu sprawców. Naszym priorytetem jest zatrzymanie drugiego z napastników” – podkreśliła rzeczniczka.

Mieszkańcy Bogatyni i okolic są zszokowani brutalnością ataku, do którego doszło w spokojnej zazwyczaj okolicy. Incydent ten ponownie poruszył debatę publiczną na temat bezpieczeństwa i przemocy wśród młodych ludzi. Sprawa 18-latka będzie jednym z głośniejszych procesów w najbliższym czasie.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.