Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do Sądu Rejonowego w Zgorzelcu akt oskarżenia przeciwko lekarzowi psychiatrze. Oskarżenie dotyczy poważnego przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumentach, którego miała dopuścić się lekarka w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Nieprawidłowości, będące przedmiotem intensywnego śledztwa, miały trwać od marca 2020 roku do 20 sierpnia 2021 roku. Jak wynika z ustaleń śledczych, lekarka psychiatra, prowadząca prywatne gabinety w Zgorzelcu i Sieniawce, wystawiła dla 168 obywateli polskich, zatrudnionych na terenie Republiki Czeskiej, poświadczające nieprawdę orzeczenia o ich niezdolności do pracy.

Procedura wystawiania tych zwolnień była uproszczona i odbywała się bez wymaganych badań. „Zainteresowani kontaktowali się z oskarżoną telefonicznie lub poprzez wiadomości tekstowe, podawali jej swoje dane konieczne do wystawienia zwolnienia lekarskiego, okres, na jaki chcieli je otrzymać oraz kraj zatrudnienia. Uzgadniali z nią także termin i miejsce odbioru tego zaświadczenia” – informuje Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

W komunikacie prasowym nr 62/2025, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, Ewa Węglarowicz-Makowska, podkreśliła, że osoby te „nie były przez nią badane, ani konsultowane”.

Za każde fałszywe zwolnienie pacjenci płacili lekarce od 100 do 200 zł. Śledztwo wykazało, że oskarżona, działając w opisany sposób, osiągnęła korzyść majątkową w łącznej kwocie 54 090 zł.

W toku prowadzonego postępowania, lekarka przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia.

Akt oskarżenia jest efektem śledztwa prowadzonego przez Komendę Miejską Policji w Jeleniej Górze pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Materiał dowodowy jest bardzo obszerny – liczy łącznie ponad 34 tomy akt oraz kilkadziesiąt tomów załączników. W ramach czynności procesowych przesłuchano w charakterze świadków blisko 443 osoby.

Przestępstwo poświadczenia nieprawdy w dokumentach, o które oskarżono psychiatrę, zagrożone jest surową karą. Jak przypomniano w komunikacie: „Przestępstwo poświadczenia nieprawdy w dokumentach zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od 1 roku do 10 lat”.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Zgorzelcu i oczekuje na wyznaczenie terminu rozprawy.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.