Rada Etyki Mediów (REM) odrzuciła skargę złożoną przez Zespół Prawny Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) na redaktora Grzegorza Głuszaka, autora reportażu „Korupcja wyborcza i przerwana akcja CBŚP”, który został wyemitowany w „Superwizjerze TVN” 2 października 2025 r. Chodzi o reportaż o Bogatyni.
Zdjęcie przykładowe, fot. archiwum B. Waniowski
[Na ten temat pisaliśmy w artykule Afera bogatyńska: przerwana operacja CBŚP – kulisy wyborczej korupcji w Superwizjerze TVN24]
W imieniu komendanta CBŚP, podkomisarz Piotr Zachara zarzucił dziennikarzowi zamieszczenie w materiale „nieprawdziwych informacji, brak wiarygodnych źródeł oraz dowodów wskazujących na ingerencję w decyzje Biura, czy istnienie związków między działaniami CBŚP a wydarzeniami o charakterze politycznym”. Stwierdził on, że materiał jest nieprawdziwy i nieetyczny, a autor „rażąco narusza standardy obowiązujące w zawodzie dziennikarskim”, łącząc w jeden temat kilka niezwiązanych ze sobą informacji „w celu osiągnięcia swego partykularnego interesu”. Zespół prawny CBŚP wskazał na naruszenie prawa prasowego, Karty Etycznej Mediów, Dziennikarskiego Kodeksu Obyczajowego oraz ustawy o prawie autorskim.
Reportaż Głuszaka dotyczył informacji uzyskanych przez funkcjonariuszy CBŚP w 2018 roku o kupowaniu głosów w wyborach samorządowych w Bogatyni za narkotyki, alkohol i pieniądze. Choć policjanci chcieli zatrzymać fałszerzy na gorącym uczynku, operacja została przerwana w ostatniej chwili. Materiał pytał, czy stało się tak, ponieważ „politycy przestraszyli się skandalu”. W reportażu wypowiadali się bez anonimizacji, z nazwiskami i twarzami, byli funkcjonariusze delegatury CBŚP w Jeleniej Górze. Na podstawie ich relacji autor stwierdził, że operacja nie doszła do skutku, a trzy miesiące później, w lutym 2019 roku, zatrzymano byłego burmistrza Bogatyni, Andrzeja G., u którego znaleziono około dwóch milionów złotych w różnych walutach.
Reportaż poruszył również kwestię zaginięcia dokumentów opatrzonych klauzulą ściśle tajne, tajne i poufne z pomieszczeń jeleniogórskiego wydziału CBŚP, które zdaniem rozmówców reportera „wyniósł je któryś z funkcjonariuszy”. Podkomisarz Zachara w skardze stwierdził, że sprawa zagubienia materiałów niejawnych była prowadzona w 2023 roku, czyli „pięć lat po wydarzeniach dotyczących śledztwa w sprawie korupcji wyborczej” i „nie ma żadnego związku z tamtymi działaniami”, a łączenie spraw jest oparte wyłącznie na insynuacjach.
REM nie podzieliła opinii podkomisarza Piotra Zachary. Rada uznała, że reporter zebrał „obfity, autoryzowany materiał w postaci wypowiedzi byłych funkcjonariuszy CBŚP i innych osób z Bogatyni”. Zaznaczono, że dotarł on do byłego szefa CBŚP, który odmówił mu wypowiedzi. Rada podkreśliła, że przedstawiciel CBŚP oskarża dziennikarza o chęć osiągnięcia „partykularnego interesu”, ale nie ujawnia jakiego. Zdaniem REM, tym „partykularnym interesem” reportera jest dążenie do prawdy, zgodnie z pierwszą zasadą Karty Etycznej Mediów. Rada uznała, że praca Głuszaka ma „wyjątkową wartość”, ponieważ dotyczy korupcji wyborczej i możliwego wpływu polityków na zaniechanie działania przez policję, co dotyka „fundamentów demokracji”. Reportaż przedstawia bulwersujące, nielegalne praktyki kupowania głosów wyborczych, ujawnione dzięki zaufaniu, jakim obdarzyli dziennikarza byli funkcjonariusze służb.