Mieszkańców Bogatyni zaniepokoiły odgłosy piły mechanicznej dochodzące z lasu pod osłoną nocy. Dzięki ich czujności oraz błyskawicznej akcji Straży Miejskiej, sprawca kradzieży drewna nie zdołał uniknąć odpowiedzialności.
Fot. Straż Miejska w Bogatyni
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 28 grudnia, około godziny 21:30. To właśnie wtedy dyżurny Straży Miejskiej w Bogatyni odebrał nietypowe zgłoszenie. Mieszkańcy okolic Alei Zesłańców Sybiru zaalarmowali służby o hałasach pracującej piły spalinowej, które dobiegały z pobliskiego kompleksu leśnego. Pora oraz miejsce wykonywania prac wzbudziły uzasadnione podejrzenie, że dochodzi do nielegalnego wyrębu.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze, działając w warunkach nocnych, sprawnie zlokalizowali źródło hałasu. Ich przypuszczenia szybko się potwierdziły – na terenie leśnym zastali mężczyznę przygotowującego drewno do wywozu.
"Z uwagi na podejrzenie kradzieży drzewa funkcjonariusze podjęli natychmiastowe działania, które przyczyniły się do ujęcia mężczyzny w wieku 47 lat" – informuje w oficjalnym komunikacie Straż Miejska w Bogatyni.
Zaskoczony wizytą mundurowych 47-latek nie był w stanie wytłumaczyć legalności swoich działań. Po zakończeniu interwencji na miejscu, sprawca został zatrzymany i przewieziony do jednostki, a następnie przekazany funkcjonariuszom Policji, którzy przejęli dalsze prowadzenie sprawy.
Dzięki obywatelskiej postawie mieszkańców, którzy nie zignorowali podejrzanych dźwięków, udało się uratować mienie komunalne i ukrócić nielegalny proceder. Za kradzież drewna z lasu sprawcy grozi teraz odpowiedzialność karna przed sądem.