To, co miało być rutynowym porankiem, zakończyło się niewyobrażalnym dramatem. 64-letnia rowerzystka, potrącona 15 stycznia przez nietrzeźwego kierowcę, zmarła w szpitalu. Prokuratura zapowiada zaostrzenie kroków prawnych wobec 52-letniego sprawcy.
Fot. archiwum KPP w Zgorzelcu
Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek przed godziną 10:00 na terenie gminy Bogatynia. Jak ustalili funkcjonariusze z miejscowego komisariatu oraz zgorzeleckiej drogówki, 52-letni mężczyzna kierujący fordem – chwilę po tym, jak odwiózł swoje dziecko do szkoły – uderzył w prawidłowo jadącą rowerzystkę. Przyczyną było niezachowanie bezpiecznej odległości.
Badanie alkomatem wykazało w organizmie kierowcy prawie promil alkoholu. Siła uderzenia była na tyle duża, że kobieta z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Mimo walki lekarzy o jej życie, nadeszły najgorsze informacje.
„Potwierdzam, że pokrzywdzona, która uległa wypadkowi drogowemu 15 stycznia 2026 r. na terenie gminy Bogatynia, zmarła” – przekazała Ewa Węglarowicz-Makowska, Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Akta postępowania wpłynęły do Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu 20 stycznia. Śmierć poszkodowanej diametralnie zmienia sytuację prawną sprawcy. Obecnie policjanci z Komisariatu Policji w Bogatyni przedstawili mu zarzut z art. 177§1 kk w związku z art. 178§1 kk (spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości).
Dalsze decyzje procesowe uzależnione są od wyników sekcji zwłok.
„Prokurator zarządził przeprowadzenie sądowo-lekarskiej sekcji zwłok. Po uzyskaniu wyników, podejmie decyzję co do ewentualnej zmiany stawianego podejrzanemu zarzutu i ewentualnego zastosowania środków zapobiegawczych, a także zmiany trybu postępowania z dochodzenia na śledztwo” – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej.
Tragedia ta wywołała falę komentarzy dotyczącą bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu. Nadkom. Agnieszka Goguł z policji w Zgorzelcu podkreśla, że nietrzeźwi kierowcy to realne ryzyko dla każdego:
„Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, czy narkotyków to jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Reaguj, gdy widzisz, że ktoś chce prowadzić pojazd w takim stanie. Wystarczy jeden telefon, by zapobiec tragedii” – apeluje nadkomisarz.
W obliczu śmierci poszkodowanej, 52-latkowi grozi teraz znacznie surowsza kara. W przypadku wypadku ze skutkiem śmiertelnym spowodowanego pod wpływem alkoholu, polskie prawo przewiduje drastyczne zaostrzenie sankcji karnych, a dolna granica wymiaru kary ulega podwyższeniu.