W świecie kolekcjonerów i miłośników lokalnej historii rzadko zdarza się, by jeden niewielki przedmiot potrafił wywołać tyle wspomnień, co słynna Bogatynka. Inspiracją do przypomnienia tej niezwykłej historii stał się fakt, że moneta ta pojawiła się niedawno na jednym z popularnych portali aukcyjnych, natychmiast przyciągając wzrok licytujących. To, co dla wielu było jedynie pamiątką z dawnych dni, dziś okazuje się być poszukiwanym przez numizmatyków rarytasem, który po niemal dwóch dekadach od premiery wciąż jest dostępny dla kolekcjonerów.
Zdjęcie przykładowe
Historia Bogatynki rozpoczęła się dokładnie 12 maja 2008 roku, kiedy to gmina, we współpracy z Mennicą Polską, zdecydowała się na emisję własnego dukata lokalnego. Moment był nieprzypadkowy, ponieważ moneta miała promować Karbonalia, czyli wielkie święto węgla i energii, nierozerwalnie związane z rozmachem organizacyjnym naszego regionu. Bogatynka nie była jednak zwykłym medalem pamiątkowym. Przez kilka miesięcy, aż do końca lipca 2008 roku, pełniła funkcję umownego środka płatniczego. Mieszkańcy i turyści mogli nią płacić za kawę, lody czy usługi u lokalnych przedsiębiorców, którzy przystąpili do akcji, przy czym jedna Bogatynka odpowiadała wartości jednego złotego.
Projekt monety, stworzony przez uznaną artystkę Annę Beatę Wątróbską-Wdowiarską, w subtelny sposób oddawał charakter miasta. Na jej powierzchni uwieczniono symbole bliskie każdemu mieszkańcowi: herb Bogatyni oraz charakterystyczny dom przysłupowo-zrębowy. Był to hołd dla tradycji, które od pokoleń kształtują życie w naszym regionie. Wybito trzy wersje numizmatu, różniące się od siebie nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim szlachetnością materiału, z którego powstały. W 2009 powstała moneta z wykorzystaniem wizerunku wózka węglowego zaprojektowana przez Krzysztofa Kasprzyka.
Najpowszechniejsza była mosiężna Bogatynka o nominale 4 jednostek, wydana w imponującym nakładzie 25 tysięcy sztuk. To właśnie ona najczęściej pojawia się dziś na aukcjach internetowych, a jej cena, choć zależy od stanu zachowania, oscyluje zazwyczaj w granicach od kilkunastu do trzydziestu złotych. Prawdziwe emocje budzą jednak wersje kolekcjonerskie. Srebrne 40 Bogatynek to wydatek rzędu kilkuset złotych, natomiast złote 400 Bogatynek to prawdziwy biały kruk. Wybito jedynie sto sztuk tej złotej monety, co sprawia, że każda jej oferta na rynku wtórnym jest wydarzeniem. Jej wartość jest dziś liczona w tysiącach złotych, na co wpływ ma zarówno rzadkość występowania, jak i wysokie notowania samego kruszcu.
Nagłe zainteresowanie Bogatynką na portalach aukcyjnych to dowód na to, że lokalna historia ma swoją wymierną cenę. Dla jednych to szansa na szybki zarobek, dla innych zaś okazja do uzupełnienia kolekcji o przedmiot, który jak żaden inny symbolizuje ducha Bogatyni z początku XXI wieku. Warto więc zajrzeć do szuflad, starych portfeli czy pamiątkowych pudełek. Może się okazać, że niepozorny krążek z wizerunkiem Bogatyni jest wart znacznie więcej, niż wskazywałby na to jego dawny, umowny nominał.