W niedzielny wieczór, 22 marca 2026 roku, służby ratunkowe interweniowały w pobliżu farmy wiatrowéj nad miejscowością Václavice. Doszło tam do gwałtownego pożaru samochodu osobowego. Choć pojazd spłonął niemal doszczętnie, kierowcy udało się opuścić auto o własnych siłach.
Fot. Straż Pożarna Hradek nad Nysą
Do zdarzenia doszło około godziny 19:50. Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki zawodowej straży pożarnej z Liberca oraz ochotników z Hrádku nad Nisou. Gdy pierwsze zastępy dotarły pod farmę wiatrową, samochód był już całkowicie objęty płomieniami.
Strażacy, pracując w aparatach oddechowych, użyli jednego wysokociśnieniowego strumienia wody, aby opanować i ostatecznie ugasić pożar.
„W momencie przyjazdu strażaków na miejscu znajdował się kierowca pojazdu, który nie odniósł żadnych obrażeń” – poinformowali przedstawiciele OSP z Hrádku nad Nisou na swoim profilu społecznościowym.
Na miejscu pracowała również Policja Republiki Czeskiej. Po zakończeniu akcji gaśniczej dowódca operacji wezwał śledczego z Korpusu Ratowniczo-Gaśniczego Kraju Libereckiego (HZS LK), którego zadaniem będzie ustalenie dokładnej przyczyny wybuchu ognia. Na ten moment nie wyklucza się usterki technicznej pojazdu.
To nie jedyne zdarzenie w regionie tego dnia. Służby apelują do kierowców o regularne sprawdzanie stanu technicznego instalacji elektrycznych i paliwowych w swoich autach, szczególnie podczas poruszania się w terenach wzniesień i w trudniejszych warunkach pogodowych.