W ratuszu miejskim w Jeleniej Górze odbyło się spotkanie dotyczące przyszłości transportu kolejowego w regionie. Rozmowy z udziałem wiceministra infrastruktury, Piotra Malepszaka, dają nową nadzieję na realizację inwestycji, na którą od lat czekają mieszkańcy Bogatyni. Temat nie jest nowy, ale czy stanie się bardziej realny?
Spotkanie w jeleniogórskim ratuszu, fot. W. Dobrołowicz/Facebook.com
Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli rządu oraz lokalnych samorządów, by wspólnie pochylić się nad strategią rozwoju sieci torowisk na Dolnym Śląsku. Gminę Bogatynia reprezentowali: Przewodnicząca Rady Miejskiej Edyta Małkiewicz oraz Naczelnik Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych.
Głównym punktem agendy dla delegacji z Bogatyni była kwestia rewitalizacji linii kolejowej Zgorzelec–Bogatynia. Odcięcie regionu od regularnych połączeń pasażerskich od lat postrzegane jest jako jedna z największych barier rozwojowych. Podczas spotkania podkreślano, że przywrócenie ruchu pociągów to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim realne narzędzie do walki z wykluczeniem transportowym.
Burmistrz Miasta i Gminy Bogatynia, Wojciech Dobrołowicz, nie kryje optymizmu po zakończonych rozmowach, wskazując na strategiczne znaczenie tego projektu:
„To inwestycja o ogromnym znaczeniu – nie tylko poprawi dostępność komunikacyjną, ale także pomoże przeciwdziałać wykluczeniu transportowemu i otworzy nowe możliwości rozwoju dla gminy Bogatynia”.
Choć inwestycje kolejowa wymaga ogromnych nakładów finansowych i zgód na szczeblu centralnym, z jeleniogórskiego spotkania płynie konkretny wniosek. Szansą na przyspieszenie prac jest zmiana zarządcy infrastruktury.
„Wniosek ze spotkania: nadzieja w przejęciu linii przez Województwo Dolnośląskie. Wspieramy” – deklaruje burmistrz Wojciech Dobrołowicz w mediach społecznościowych.
Przejęcie linii przez samorząd województwa, który z sukcesami rewitalizuje kolejne odcinki w całym regionie, mogłoby stać się katalizatorem zmian. Dla Bogatyni oznaczałoby to włączenie w gęstą sieć połączeń Kolei Dolnośląskich, co zrewolucjonizowałoby dojazdy do pracy, szkół oraz ułatwiło ruch turystyczny w tej części styku trzech granic.