Niemiecka policja federalna podsumowała miniony weekend w rejonie Trójstyku. Podczas wzmożonych kontroli granicznych w Żytawie oraz okolicach w ręce mundurowych wpadły osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę, kierowcy bez ubezpieczenia, a także rekordzista, który wpadał pod wpływem alkoholu dwukrotnie tego samego dnia. Część z zatrzymanych osób została odesłana z powrotem do Polski.
Przejście graniczne w Sieniawce/Zittau, fot. archiwum
Do zdarzeń doszło w dniach 17–19 lipca 2026 roku. Funkcjonariusze operujący tuż przy polsko-niemieckiej granicy mieli wyjątkowo dużo pracy, zaczynając od udaremnienia czterech prób nielegalnego wjazdu na terytorium Niemiec. W piątek w autobusie dalekobieżnym zatrzymano 32-letniego obywatela Pakistanu, natomiast w ciągu całego weekendu legitymowano trzech obywateli Ukrainy w wieku 21, 35 i 47 lat. Żaden z nich nie posiadał dokumentów uprawniających do legalnego pobytu. Wszyscy odpowiedzą za złamanie przepisów ustawy o pobycie i zostali oficjalnie zawróceni do Polski.
W przypadku jednego z zatrzymanych Ukraińców rutynowa kontrola imigracyjna szybko zmieniła się w egzekucję zaległych kar. 35-latek był poszukiwany przez niemiecki wymiar sprawiedliwości za wcześniejszy opór stawiany funkcjonariuszom. Aby uniknąć natychmiastowego trafienia za kratki na 30 dni zastępczego aresztu, musiał na miejscu uregulować zaległą grzywnę oraz koszty sądowe w łącznej kwocie 531 euro.
Do kolejnych zatrzymań doszło na punkcie kontrolnym przy Friedensstraße w Żytawie, czyli na drodze prowadzącej od strony dawnego przejścia granicznego Porajów i Sieniawka. W sobotę mundurowi skontrolowali tam 36-letniego obywatela Białorusi wjeżdżającego Toyotą od strony Polski. Jak się okazało, mężczyzna był powiązany z postępowaniem z 2021 roku dotyczącym kradzieży i musiał wpłacić kaucję zabezpieczającą w wysokości 454 euro. W niedzielę w tym samym miejscu zatrzymano 49-letniego obywatela Czech, który jechał Toyotą Hilux mimo obowiązującego go zakazu prowadzenia pojazdów. Sprawę przejęła saksońska policja, a Czech odpowie za jazdę bez uprawnień.
Prawdziwym „popisem” skrajnej nieodpowiedzialności wykazał się jednak 55-letni obywatel Niemiec jadący Toyotą Verso. W niedzielę o godzinie 12:20 na Theaterring w Żytawie zatrzymał go wspólny patrol niemieckiej policji federalnej i landowej. Badanie alkomatem wykazało u niego aż 1,98 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zakazali mu dalszej jazdy, co jednak nie powstrzymało mężczyzny. Niecałe dwie godziny później, o 14:05 na Schrammstraße, ci sami funkcjonariusze ponownie zatrzymali tego samego kierowcę w tym samym aucie. Tym razem wynik na alkomacie wskazał 1,74 promila. Ostatecznie zlecono pobranie krwi, a sprawą zajął się komisariat Zittau-Oberland.
Weekendowe kontrole przyniosły również zatrzymania pojazdów bez ważnego ubezpieczenia OC, co w Niemczech jest przestępstwem skutkującym natychmiastowym wycofaniem auta z ruchu. W sobotę rano w Żytawie wpadł 56-letni Niemiec w Mercedesie, a kilka godzin później w Großschönau zatrzymano 48-letniego Czecha w BMW X3. W niedzielę rano na punkcie kontrolnym na trasie B178n podobny los spotkał 21-letniego Rumuna podróżującego VW Golfem. Wszystkie trzy samochody zostały unieruchomione i odholowane, a wobec kierowców wszczęto postępowania karne, które prowadzi teraz policja landowa.
Źródło: Bundespolizeiinspektion Ebersbach