Polski aquapark w Bogatyni hitem dla turystów z Czech, jak informuje czeski dziennik iDNES.cz.
Fot. bogatynia.info.pl
Długo wyczekiwana chwila nadeszła. Po siedmiu latach od ukończenia budowy, aquapark w Bogatyni, położony zaledwie rzut beretem od czeskiej granicy, wreszcie otworzył swoje podwoje dla publiczności. Od momentu inauguracji w połowie sierpnia, kompleks przyciąga tłumy, a w szczególności mnóstwo sąsiadów z Czech, którzy zdążyli już pokochać to miejsce – jak informuje czeski dziennik iDNES.cz w artykule Matěja Klimšy.
Aquapark, który nosi nazwę Aquatynia, przez lata pozostawał zamknięty z powodu skomplikowanej sytuacji prawnej. Czeski dziennik przypomina, że ówczesne władze miasta postawiły go na „czarno”, bez niezbędnych pozwoleń na budowę. Aby otworzyć go dla gości, konieczne było uzyskanie dodatkowych dokumentów i legalizacja całej konstrukcji, co pochłonęło aż siedem lat. Teraz, gdy formalności zostały załatwione, kolejki ustawiają się już od wejścia. Dziennikarz iDNES.cz, który odwiedził obiekt 20 sierpnia 2025 roku, był świadkiem ogromnej popularności miejsca.
Według relacji iDNES.cz, parkingi były już pełne, co świadczy o ogromnej popularności miejsca. Mimo to, w środku panuje swobodna atmosfera. Teren jest na tyle duży, że nawet przy kilkuset, a może nawet tysiącu gościach, każdy znajduje dla siebie wystarczająco dużo przestrzeni do wypoczynku. Nie brakuje tu również zacienionych miejsc, co jest idealne na upalne dni.
Dziennikarz iDNES.cz donosi, że wzrok przyciągają przede wszystkim trzy kolorowe zjeżdżalnie oraz brodzik dla dzieci z licznymi elementami do zabawy. Bezpieczeństwa pilnują ratownicy, którzy nieustannie nadzorują baseny, szczególnie przy wyjazdach ze zjeżdżalni. W tekście czytamy, że goście mogą skorzystać z wielu atrakcji:
Trzy zjeżdżalnie: szybka, adrenalina na niebieskiej rurze, klasyczna, kręta pomarańczowa zjeżdżalnia oraz łagodna, zielona wersja idealna dla najmłodszych.
Czeski dziennik podkreśla, że liczne grono odwiedzających stanowią Czesi. Widać to nie tylko na parkingach, ale słychać także język czeski na każdym kroku. Wielu z nich podróżuje tu z daleka, jak na przykład pani Żaneta Moravcová z Turnova, która przyjechała z dziećmi. „Paradoksalnie do aquaparku w Turnovie byśmy nigdy nie poszli, bo jest tam tłoczno i woda jest zimna. Tutaj jest o wiele przyjemniej. Jesteśmy tu pierwszy raz i na pewno wrócimy,” opowiadała cytowana w artykule.
Jak donosi iDNES.cz, na terenie aquaparku można kupić różnorodne jedzenie. Hitem są zapiekanki, czyli tradycyjne, polskie zapiekane bagietki. Ich cena waha się od 100 do 150 koron (w przeliczeniu), co dla Czechów jest atrakcyjną opcją.
Ceny biletów również zachęcają do odwiedzin. Za całodzienny pobyt w weekend dorośli płacą w przeliczeniu z czeskiego dziennika około 144 koron (ok. 26 złotych), a dzieci i studenci 86 koron (ok. 16 złotych). W tygodniu ceny są jeszcze niższe. Dostępne są również bilety dwugodzinne oraz rodzinne.
Aquatynia to nie tylko miejsce do pływania, ale również symbol polsko-czeskiej współpracy i turystyki. Po siedmiu latach oczekiwania, mieszkańcy regionu wreszcie mogą cieszyć się nowoczesnym kompleksem, który już zyskał uznanie wśród gości z obu stron granicy.