We wtorek rano na drodze I/14 łączącej Liberec z Jabloncem nad Nisou doszło do nietypowego wypadku. Kierowca osobówki, który – jak twierdzi – gwałtownie reagował na zwierzę, które wbiegło na drogę, stracił panowanie nad pojazdem i wylądował w korycie Nysy Łużyckiej.
Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Proseč nad Nisou, tuż przed godziną 7:00. Rzeczniczka policji, Ivana Baláková, przekazała, że kierowca po przejechaniu lewoskrętnego zakrętu nagle zauważył zwierzę.
"Kierowca próbował uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, co ostatecznie doprowadziło do utraty kontroli nad pojazdem i wylądowania w rzece" – dodała Baláková.
Na szczęście, w wyniku incydentu nikt nie został ranny. Policja potwierdziła również, że kierowca był trzeźwy.
Choć nikt nie odniósł obrażeń, straty materialne są znaczące. Szkoda na samochodzie została wstępnie oszacowana na 60 tysięcy koron czeskich.
Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną. Rzeczniczka strażaków, Jaroslava Benešová, poinformowała, że konieczne było użycie specjalistycznego samochodu ratownictwa technicznego, sprowadzonego od strażaków kolejowych, aby wydobyć auto z nurtu wody.
"Strażacy zabezpieczyli również wyciekłe płyny eksploatacyjne, które na szczęście rozlały się jedynie na komunikacji, a nie bezpośrednio do rzeki" – zaznaczyła Benešová.
Cała akcja wydobycia pojazdu zakończyła się szybko, trwając zaledwie około kwadransa.
Wypadek jest kolejnym przypomnieniem o konieczności zachowania szczególnej ostrożności, zwłaszcza o świcie i zmierzchu, kiedy to dzikie zwierzęta często wchodzą na drogi w rejonie Jablonecka.
Galeria zdjęć, fot. liberecka straż pożarna: