Dwóch obywateli Białorusi zostało aresztowanych i grozi im kara pozbawienia wolności do 20 lat po tym, jak funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej i dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt znacznej ilości środków odurzających o łącznej wartości ponad 244 tys. zł.
Wspólne działania kontrolne, ukierunkowane na zwalczanie obrotu nielegalnymi towarami, prowadzili pod koniec października strażnicy graniczni z placówki w Jeleniej Górze wraz z funkcjonariuszami Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Kontrola odbyła się w powiecie bolesławieckim, na autostradzie A4.
W trakcie rutynowych czynności zatrzymano do kontroli samochód ciężarowy jadący z Hiszpanii. Funkcjonariusze dokonali wnikliwego przeszukania pojazdu, co doprowadziło do zaskakującego odkrycia. W specjalnie skonstruowanych skrytkach podłogowych znaleziono dziesięć worków z suszem roślinnym, zidentyfikowanym jako marihuana (blisko 5 kg), oraz szesnaście opakowań leków psychotropowych.
Wartość przejętych substancji prawnie zabronionych oszacowano na ponad 244 tys. zł.
Pojazdem podróżowało dwóch dwudziestoparolatków, obywatele Białorusi – kierowca i pasażer. Jak podają służby, mężczyźni nie przyznali się do przewożenia substancji prawnie zabronionych. Mimo to, w związku z ujawnieniem narkotyków, obaj cudzoziemcy zostali natychmiast zatrzymani.
Decyzją Sądu Rejonowego w Zgorzelcu, kierowca i pasażer zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.
O komentarz poproszono rzecznika prasowego Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Por. SG Paweł Biskupik przestrzega, że przestępstwo, o które podejrzani są Białorusini, jest zagrożone bardzo surową karą.
„Za przywóz, przewóz, wewnątrzwspólnotowe nabycie znacznej ilości środków odurzających w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, cudzoziemcom grozi grzywna i kara pozbawienia wolności nawet do 20 lat” – informuje por. SG Paweł Biskupik.
Sprawa jest prowadzona przez odpowiednie organy ścigania, a aresztowani mężczyźni oczekują na dalsze kroki prawne.
Fot. NOoSG