Zgorzeleccy kryminalni udaremnili dalszą działalność 30-latka, który z włamań do samochodów uczynił sobie stałe źródło dochodu. Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku, a lista jego przewinień okazała się znacznie dłuższa, niż początkowo przypuszczano.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Do zatrzymania doszło podczas rutynowego patrolu nocnego na jednym z parkingów przy markecie. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego zwrócili uwagę na mężczyznę, którego zachowanie budziło wyraźne podejrzenia. Gdy tylko podejrzany zauważył zbliżających się policjantów, rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu został obezwładniony i zatrzymany.
Szybko wyjaśniło się, co było powodem nerwowej reakcji 30-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego. Jak ustalili śledczy, tuż przed pojawieniem się patrolu, mężczyzna zdążył włamać się do Seata.
„Okazało się, że chwilę wcześniej włamał się do samochodu marki Seat, wybijając szybę i kradnąc między innymi srebrny łańcuszek, słodycze i perfumy” – relacjonuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu.
Zabezpieczone fanty były jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej. Praca policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego pozwoliła na powiązanie zatrzymanego z serią podobnych zdarzeń, do których dochodziło w ostatnim czasie na terenie powiatu.
Dzięki zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, 30-latek usłyszał łącznie sześć zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem do pojazdów. Scenariusz niemal zawsze był ten sam: wybita szyba i szybki zabór wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość.
Liczba zarzutów podejrzanego to aż 6, a łączna wartość strat: prawie 9 000 złotych..Skradzione mienie to elektronika, narzędzia, biżuteria, a nawet drobne zakupy spożywcze.
Choć sprawca czeka już na decyzję sądu, policjanci apelują do kierowców o większą rozwagę. Okazja czyni złodzieja, a pozostawienie przedmiotów na widoku to zaproszenie dla przestępcy.
„Przypominamy, aby nie pozostawiać w samochodach wartościowych przedmiotów nawet na krótką chwilę. Torebki, portfele, klucze, narzędzia, czy elektronika pozostawione na widoku mogą stać się łatwym celem dla złodziei” – podkreśla nadkom. Agnieszka Goguł.
Za popełnione przestępstwa 30-latkowi grozi teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.