Krajobraz w rejonie ulicy Kąpielowej w Bogatyni zmienia się z godziny na godzinę. Do akcji wkroczyły ekipy Gminnego Przedsiębiorstwa Oczyszczania (GPO), które realizują wycinkę ponad stu drzew. To pierwszy etap rewitalizacji terenu, który ma stać się nowoczesnym centrum rekreacji z amfiteatrem i pomostami. Czasu jest jednak mało – robotnicy muszą skończyć prace przed 1 marca, kiedy to zaczyna obowiązywać okres ochronny dla ptaków.

Fot. bogatynia.info.pl

Choć w przetargu na wycinkę startowało aż ośmiu oferentów z całej Polski, Gmina Bogatynia powierzyła zadanie lokalnemu GPO. Co ciekawe, oferta bogatyńskiej spółki opiewająca na 46 800 zł brutto nie była najtańsza – w konkursie pojawiały się kwoty rzędu 34 tys. zł. Pozostali wykonawcy zostali jednak wykluczeni ze względu na błędy formalne lub podejrzenie rażąco niskiej ceny. GPO jako jedyne przeszło rygorystyczną weryfikację i teraz, w zaledwie kilkanaście dni, musi przygotować teren pod wjazd ciężkiego sprzętu budowlanego.

Co dokładnie idzie pod topór?

Zgodnie z decyzją Starosty Zgorzeleckiego i dokumentacją przetargową, wycinka obejmuje łącznie 114 drzew oraz 11 grup krzewów o powierzchni blisko 268 m². Nie jest to wycinka sanitarna, lecz techniczna – drzewa te kolidują bezpośrednio z fundamentami planowanego amfiteatru, nowym układem dróg oraz ścieżkami rowerowymi.

Wśród usuwanych okazów znajdują się konkretne, zinwentaryzowane sztuki. Największym usuwanym drzewem jest czeremcha pospolita o obwodzie pnia aż 144 cm. Z krajobrazu zniknie też spory dąb szypułkowy (88 cm) oraz kilka olsz czarnych (o obwodach od 70 do 80 cm). Wyciętych zostanie wiele żywotników zachodnich (tui) – największe z nich mają 91 cm obwodu – oraz świerki kłujące. Projekt zakłada eliminację roślin obcych dla naszego ekosystemu, takich jak dęby czerwone, robinie akacjowe oraz jesiony pensylwańskie. Na liście są także brzozy brodawkowate (do 73 cm obwodu) oraz wierzby iwy.

Pośpiech, który widać na placu budowy, wynika z przepisów ochrony przyrody. Wykonawca musi nie tylko ściąć drzewa, ale również wyfrezować pnie i uporządkować teren do 28 lutego 2026 roku. Jeśli na drzewach pojawiłyby się gniazda po 1 marca, cała inwestycja mogłaby zostać wstrzymana przez ornitologów, co naraziłoby gminę na ogromne straty.

Choć wycinka 114 drzew budzi emocje, dokumentacja projektowa Nunatak Studio uspokaja: inwentaryzacja objęła łącznie ponad 700 drzew, co oznacza, że większość zieleni zostanie zachowana. Te, które zostają, są specjalnie ogradzane i chronione przed ciężkim sprzętem.

Gmina nie uniknie też kosztów środowiskowych. Za 61 drzew o największych gabarytach naliczono opłatę w wysokości 207 435 zł. Została ona jednak odroczona na 3 lata – jeśli nowe nasadzenia (drzewa o obwodach 12-14 cm oraz tysiące bylin i traw) przyjmą się i przetrwają, opłata zostanie umorzona. Docelowo teren Zalewu ma zyskać charakter naturalnego, "dzikiego" parku, który zrekompensuje mieszkańcom obecne prace.

Zdecydowana większość drzew musi zostać usunięta, ponieważ rosną one dokładnie w miejscach, gdzie zaplanowano kluczowe elementy nowej inwestycji. W dokumentacji projektowej Nunatak Studio wskazano, że wycinka jest niezbędna do budowy nowej infrastruktury. 

Amfiteatr wraz z zadaszeniem, jego fundamenty i konstrukcja sceny oraz widowni wymagają całkowitego oczyszczenia terenu w centralnym punkcie inwestycji.

Nowe drogi manewrowe, miejsca postojowe oraz ścieżki pieszo-rowerowe kolidują z obecnym rozmieszczeniem drzew.

Budowa nowych zejść do wody i tarasów widokowych wymusza usunięcie roślinności rosnącej bezpośrednio przy nabrzeżu.

Część drzew została wytypowana do usunięcia w celu uporządkowania gospodarki zielenią. Dotyczy to gatunków takich jak jesion pensylwański, robinia akacjowa czy dąb czerwony. Są to gatunki inwazyjne lub obce, które często usuwa się przy rewitalizacjach, aby zrobić miejsce dla rodzimej roślinności (np. dębów szypułkowych czy olsz).

Choć większość drzew jest usuwana ze względów budowlanych, inwentaryzacja wspomina o konieczności prowadzenia zabiegów pielęgnacyjnych na drzewach pozostających. W specyfikacji (STWiOR) zaznaczono, że drzewa pozostawione mają przejść cięcia sanitarne (usuwanie martwych, chorych i połamanych gałęzi), co sugeruje, że ogólny stan drzewostanu wymagał interwencji, ale to nie choroba jest powodem masowej wycinki 114 sztuk.

Film z wycinki na naszym profilu Facebook.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.