Krajobraz wokół bogatyńskiego Zalewu przechodzi właśnie gruntowną metamorfozę. Trwająca tam wycinka drzew to nie tylko zabieg porządkowy, ale kluczowy etap przygotowań pod nowoczesną infrastrukturę rekreacyjną. Dzięki logistyce i współpracy lokalnych instytucji, pozyskany surowiec trafi do najbardziej potrzebujących mieszkańców oraz wesprze lokalną przyrodę - informuje GPO.

Fot. bogatynia.info.pl

Obecnie na terenie Zalewu prowadzona jest wycinka dokładnie 114 drzew. Usunięcie tych konkretnych egzemplarzy było niezbędne, ponieważ kolidowały one z planowaną, nową inwestycją, która ma odmienić oblicze tego miejsca. Mowa tu przede wszystkim o budowie nowoczesnego amfiteatru oraz sieci ścieżek spacerowych, które mają służyć mieszkańcom Bogatyni. Władze podkreślają, że każde drzewo zostało starannie wytypowane. Cała wycinka została skrytykowana przez mieszkańców. Spokój nad bogatyńskim Zalewem przerwał warkot pił mechanicznych. Pod topór poszło aż 114 drzew, które do tej pory stanowiły o charakterze tego miejsca. Powód? Choć urzędnicy przekonują o „nowoczesności” i „pomocy potrzebującym”, mieszkańcy i społecznicy stawiają trudne pytania o cenę, jaką przyroda Zalewu płaci za amfiteatr i nowe ścieżki.

Drewno pozyskane podczas prac jest sukcesywnie przewożone na plac Gminnego Przedsiębiorstwa Oczyszczania (GPO). Teren ten jest monitorowany i strzeżony przez całą dobę, co gwarantuje, że surowiec jest w pełni bezpieczny.

Kluczowym elementem operacji jest podział materiału. Podczas gdy drewno iglaste oraz krzewy stają się własnością wykonawcy, to drewno z drzew liściastych pozostaje własnością gminy i ma służyć celom społecznym dla podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej.

„GPO posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie wydawania drewna osobom najbardziej potrzebującym. W związku z tym drewno liściaste zostanie przetransportowane przez Wykonawcę na plac GPO, a następnie przekazane przez OPS osobom uprawnionym” – czytamy w oficjalnej informacji dotyczącej postępowania.

Projekt wykracza jednak poza ramy pomocy socjalnej. Trwają zaawansowane rozmowy z Towarzystwem Wędkarskim ESOX w sprawie wykorzystania części materiału do celów proekologicznych. Pomysł jest unikalny na skalę regionu.

„Trwają rozmowy dotyczące wykorzystania części drewna do budowy tzw. krześlisk — sztucznych tarlisk dla ryb. Krześliska tworzą bezpieczne miejsca do składania ikry, chroniąc ją przed zamuleniem i drapieżnikami” – informuje GPO.

Jeśli negocjacje zakończą się pomyślnie, część surowca posłuży odnowieniu populacji ryb, co wpisuje się w strategię odpowiedzialnego zagospodarowania zasobów naturalnych.

Działania podejmowane w Bogatyni pokazują, że rozwój infrastruktury (amfiteatr, ścieżki) może iść w parze z troską o mieszkańców i środowisko. Z jednej strony miasto zyskuje nową przestrzeń kulturalną, z drugiej – realnie pomaga osobom w trudnej sytuacji życiowej. Tylko patrząc na ściete drzewa, cena wydaje się wysoką.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.