Mimo wykreślenia przez rząd projektu z programu Kolej Plus, władze Dolnego Śląska zapowiadają samodzielną realizację linii do Bogatyni i kopalni Turów. Jak podała „Gazeta Wyborcza”, inwestycja ma zostać przeprowadzona poza strukturami PKP PLK. Informacje te potwierdzają doniesienia opublikowane kilka dni temu przez portal bogatynia.info.pl.

Torowisko w rejonie Bogatyni - Trzcińca, fot. archiwum bogatynia.info.pl

Ruch pasażerski na trasie do Bogatyni pozostaje zawieszony od 2000 roku. Dotychczasowy plan, przygotowany w ramach rządowego programu, zakładał przejazd w czasie 47 minut oraz postoje na przystankach: Turoszów (przy elektrowni Turów), Turoszów Kopalnia i Bogatynia. Choć większość torów istnieje i jest wykorzystywana przez pociągi towarowe, inwestycja wymagałaby odbudowy około dwóch kilometrów torowiska w samej Bogatyni - możemy przeczytać w podsumowaniu "Gazety Wyborczej".

Projekt „Rewitalizacja linii kolejowej Zgorzelec – Bogatynia” został jednak wykreślony z listy przedsięwzięć przez nowelizację programu Kolej Plus. Resort infrastruktury uzasadnił tę decyzję „znacznym wzrostem szacowanych kosztów robót budowlanych oraz brakiem oczekiwanego efektu w stosunku do przewidywanych nakładów finansowych”. Poruszaliśmy ten temat wielokrotnie na łamach bogatynia.info.pl (klik).

Decyzja ta spotkała się z krytyką lokalnych samorządowców. Gazeta przypomina słowa burmistrza Bogatyni, Wojciechq Dobrołowicza ktory, skomentował sprawę na antenie Radia Wrocław: „Gmina, która przechodzi transformację energetyczną, jest wykluczona komunikacyjnie; chcemy rozwijać region, a nie go zwijać. Takie decyzje są skandaliczne, tym bardziej że dokumentacja projektowa jest na bardzo zaawansowanym poziomie”.

Z kolei administratorzy profilu „Koleją po Dolnym Śląsku” zauważyli, że „w dobie europejskiej dekarbonizacji i planowanego zamknięcia w dalszej perspektywie elektrowni, rejon tzw. worka turoszowskiego będzie wymagał wsparcia”.

W obliczu rezygnacji rządu, samorząd województwa dolnośląskiego podejmuje starania, by zrealizować inwestycję we własnym zakresie. Zamiast PKP PLK, zadanie miałaby przejąć Dolnośląska Służba Dróg i Kolei (DSDiK).

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Paweł Gancarz wskazuje na gotowość samorządu do przejęcia roli inwestora:

„Wystąpiliśmy do Ministerstwa Infrastruktury jako samorząd województwa dolnośląskiego, że jeżeli są trudności z opracowaniem dokumentacji w standardzie PKP PLK, jesteśmy w stanie się tego podjąć: możemy przygotować dokumentację na rewitalizację tej linii i wykonać ją jako inwestor zastępczy. Robimy to taniej, ale w wystarczającym standardzie”. 

Słowa potwierdzą informacje, które podaliśmy w artykule PSL: przełom w sprawie kolei do Bogatyni. Nowy przystanek w Porajowie staje się faktem.

Obecnie są to starania o przejęcie projektu, oparte na doświadczeniach DSDiK, która wyremontowała już linie m.in. do Świeradowa-Zdroju, Chojnowa czy Karpacza.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.