Dokładnie dziesięć lat temu, w kwietniu 2016 roku, na łamach naszego portalu informowaliśmy o rozpoczęciu procesu, który na zawsze zmienił mapę Bogatyni i okolicznych miejscowości. To właśnie wtedy, tuż po przyjęciu przez Sejm ustawy dekomunizacyjnej, w naszym samorządzie ruszyła machina zmian.

Fot. archiwum bogatynia.info.pl

Choć początkowo dyskusje były burzliwe i pełne obaw o biurokratyczny chaos, z perspektywy dekady widać, że nowe nazewnictwo na dobre wrosło w świadomość mieszkańców. Proces ten nie był jedynie odgórnym nakazem, ale efektem długich konsultacji społecznych i prac specjalnego zespołu, który starał się pogodzić historyczną sprawiedliwość z oczekiwaniami lokalnej społeczności.

Przełomowy moment nastąpił w styczniu 2017 roku, kiedy to radni pochylili się nad ostatecznym kształtem uchwał. Warto przypomnieć, że lista ulic przeznaczonych do zmiany ewoluowała – ostatecznie zdecydowano się na 15 zmian, rezygnując z modyfikacji nazw takich jak ulica 1 Maja czy Ludowa. Najbardziej symbolicznym krokiem było przekształcenie Osiedla 25-lecia PRL w Osiedle Orła Białego oraz zmiana budzącej największe kontrowersje ulicy Armii Czerwonej na Armii Krajowej. W wielu przypadkach nowe nazwy były owocem kompromisu. Dzisiejsza Aleja Żytawska, będąca częścią dawnej ulicy Waryńskiego, w pierwotnych planach miała być Bulwarem Łużyckim, a ulica Bojowników o Wolność i Demokrację, zamiast planowanej początkowo ulicy Pionierów Bogatyni, ostatecznie zyskała za patrona Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Wspólna przestrzeń miasta i gminy wypełniła się nazwiskami bohaterów, których przez dekady pomijano. To właśnie wtedy na tabliczki trafiły nazwiska Rotmistrza Witolda Pileckiego, Generała Emila Fieldorfa-Nila, czy postać św. Jana Pawła II, który zastąpił Marcelego Nowotkę. Zmiany nie ominęły również sąsiednich miejscowości – w Sieniawce patronem głównej ulicy został Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko, a w Opolnie-Zdroju Prezydent Gabriel Narutowicz. Każda z tych decyzji miała na celu, jak argumentowano w ówczesnych wnioskach, dbałość o promowanie właściwych wzorców historycznych i usunięcie symboliki kojarzonej z systemem totalitarnym.

Dziś, w 2026 roku, dawne emocje związane z kosztami wymiany dokumentów czy tabliczek posesyjnych są już tylko wspomnieniem. Choć dziesięć lat temu mieszkańcy z niepokojem liczyli wydatki na nowe zdjęcia do praw jazdy czy tabliczki z numerami domów, większość formalności udało się przeprowadzić bezboleśnie dla portfeli, dzięki zachowaniu ważności dowodów osobistych i paszportów. Bogatynia stała się miastem o nowym obliczu, w którym młodsze pokolenia dorastają, nie pamiętając już patronów z epoki PRL-u. Mimo to, wśród starszych mieszkańców wciąż czasem słyszy się dawne nazwy, co tylko dowodzi, jak silnie adres potrafi zrosnąć się z tożsamością człowieka. A Państwo jak wspominają tamten czas? Czy nowe nazwy stały się dla Was naturalne, czy wciąż zdarza się Wam zatęsknić za dawnym brzmieniem adresu?

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.