Sobotni poranek przyniósł chwile grozy dla pracowników i klientów Galerii Słowiańskiej w Łagowie. W jednym z pomieszczeń magazynowych doszło do pożaru wózka widłowego. Dzięki przytomnej reakcji personelu oraz masowemu zaangażowaniu sił straży pożarnej, sytuację udało się szybko opanować. Z obiektu bezpiecznie wyprowadzono sto osób.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 16 maja 2026 roku. Dokładnie o godzinie 08:36 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Zgorzelcu wpłynęło dramatyczne zgłoszenie. Wynikało z niego, że w strefie magazynowej centrum handlowego wybuchł ogień, a źródłem pożaru jest wózek widłowy. Istniało ogromne ryzyko, że płomienie szybko przeniosą się na składowane w pobliżu towary, a gęsty dym odetnie drogi ucieczki.
Sytuacja od początku wyglądała poważnie, dlatego na miejsce natychmiast skierowano potężne siły ratownicze z całego powiatu. Do Łagowa skierowano zastępy z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych (JRG) ze Zgorzelca i Bogatyni. Do akcji włączyły się także liczne zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych z okolicznych miejscowości: OSP Trójca, OSP Radomierzyce, OSP Studniska oraz OSP Pieńsk. Nad prawidłowym przebiegiem i koordynacją działań na miejscu czuwał Oficer Operacyjny KP PSP w Zgorzelcu.
„W wyniku zdarzenia z obiektu ewakuowano łącznie 100 osób” – informuje w oficjalnym komunikacie Komenda Powiatowa PSP w Zgorzelcu.
Kluczowe dla powodzenia całej operacji okazały się pierwsze minuty po zauważeniu ognia, jeszcze przed przybyciem czerwonych samochodów na sygnale. Pracownicy galerii nie ulegli panice i postąpili zgodnie z procedurami bezpieczeństwa.
Strażacy jednoznacznie podkreślają, że postawa cywilów uratowała budynek przed katastrofalnymi skutkami.
„Właściwa reakcja personelu połączona ze sprawnymi i skoordynowanymi działaniami strażaków, przyczyniła się do niedopuszczenia do rozprzestrzenienia się pożaru, szybkiego opanowania sytuacji oraz znacznego ograniczenia strat” – podsumowują przedstawiciele KP PSP Zgorzelec.
Dzięki profesjonalizmowi wszystkich zaangażowanych stron, nikomu nic się nie stało. Po ugaszeniu wózka widłowego i przewietrzeniu zadymionych pomieszczeń magazynowych, sytuacja wróciła do normy. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn, które doprowadziły do samozapłonu pojazdu.
Zdjęcie: KP PSP w Zgorzelcu