Śladami tajemnic Zittwerke w Sieniawce. Jak skutecznie wykorzystać historyczny potencjał regionu? Podczas gdy Muzeum Miejskie w sąsiedniej Żytawie (Zittau) z powodzeniem rozwija ofertę edukacyjno-turystyczną, organizując spacery historyczne po dawnych zakładach zbrojeniowych w polskiej Sieniawce, po naszej stronie granicy wciąż brakuje podobnych inicjatyw. Niemieccy sąsiedzi udowadniają, że dramatyczna historia Dolnego Śląska budzi ogromne zainteresowanie, co stawia przed lokalnym samorządem ważne pytanie o przyszłość i zagospodarowanie tego wspólnego dziedzictwa.  

Grafika komputerowa (SI) na podstawie ulotki reklamowej

W ostatnim czasie w dyskusjach mieszkańców regionu przygranicznego coraz częściej powraca temat Sieniawki w gminie Bogatynia oraz jej niezwykle interesującej, choć trudnej przeszłości. Kluczowym punktem tych rozmów są pozostałości kompleksu Zittwerke – w okresie II wojny światowej ściśle tajnej filią zakładów lotniczych Junkersa z Dessau. To właśnie w tym miejscu tysiące więźniów i robotników przymusowych pracowało w bolesnych warunkach nad produkcją nowoczesnych silników odrzutowych Jumo-004 do myśliwców Messerschmitt Me 262.  

Współcześnie te historyczne ślady stają się fundamentem dla dynamicznie rozwijającej się turystyki edukacyjnej. Obecnie to głównie strona niemiecka odpowiada na to zapotrzebowanie. Muzeum Miejskie w Zittau (Städtische Museen Zittau) przygotowało na pierwszą połowę 2026 roku wszechstronny program pod hasłem „Państwowa tajemnica!” (Staatsgeheimnis!), który w rzetelny sposób dokumentuje i przybliża realia funkcjonowania tego wojennego przedsiębiorstwa.  

Niemieccy edukatorzy i przewodnicy regularnie, kilka razy w miesiącu, zapraszają grupy pasjonatów historii na wschodni brzeg Nysy Łużyckiej, czyli właśnie do Sieniawki. Uczestnicy tych spotkań mają okazję z bliska zobaczyć zachowane hale fabryczne oraz teren dawnego obozu. Inicjatywa ta cieszy się w Niemczech bardzo dużą popularnością – bilety na wiosenne spacery historyczne zostały wyprzedane z dużym wyprzedzeniem, mimo że udział w nich jest odpłatny i wynosi 10 euro od osoby.  

Taka sytuacja skłania wielu lokalnych obserwatorów i mieszkańców do refleksji. W sygnałach kierowanych do lokalnych władz pojawiają się głosy, że potencjał turystyczny i edukacyjny Sieniawki nie jest u nas w pełni wykorzystywany. Podczas gdy sąsiedzi zza miedzy organizują stabilne i dochodowe przedsięwzięcia na polskiej ziemi, polska strona na razie pozostaje na marginesie tych wydarzeń, tracąc szansę na promocję własnego regionu.  

Niemiecki program na pierwszą połowę roku został zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach i obejmuje zróżnicowane cenowo wydarzenia towarzyszące. Wspomniane wycieczki terenowe na teren dawnych zakładów w Sieniawce kosztują 10 euro, z możliwością zakupu biletu ulgowego w cenie 5 euro, a najbliższe otwarte wyprawy zaplanowano na czwartek 21 maja oraz sobotę 13 czerwca. Co ciekawe, w ofercie znalazły się również prelekcje historyczne – bilet wstępu na wykłady wynosi 6 euro (ulgowy 4 euro, a młodzież do 16. roku życia wchodzi bezpłatnie). W ich ramach chętni mogą wysłuchać wystąpienia dr. Larsa-Arne Dannenberga o końcu wojny i nadziejach związanych z tzw. "Wunderwaffen" oraz prelekcji dr Marii Fiebrandt na temat dramatycznego losu chorych i ciężarnych pracownic przymusowych ze Wschodu.  

Pozostałości fabryki Junkersa w Sieniawce to wyjątkowy w skali europejskiej zabytek techniki industrialnej i architektury militarnej. Wokół ukrytych w lasach obiektów wciąż krąży wiele zagadek i legend, które mogłyby przyciągać rzesze turystów z całego kraju. Do tej pory jednak po polskiej stronie nie powstała odpowiednia infrastruktura – brakuje przejrzystych tablic informacyjnych, wyznaczonych tras czy certyfikowanych lokalnych przewodników, przez co Sieniawka wciąż czeka na swoje odkrycie w polskiej świadomości turystycznej.  

Tymczasem niemiecka oferta stale się poszerza. Oprócz wycieczek pieszych i rowerowych, których punkt startowy w Sieniawce wyznaczono przy ulicy Rolniczej 44, w projekt zaangażowały się także inne instytucje. Przykładem jest kooperacja z VHS Dreiländereck oraz teatr Gerhart-Hauptmann-Theater w Zittau, gdzie wystawiany jest spektakl poświęcony losom robotników przymusowych. Program wspiera również profesor Jos Tomlow, prowadzący otwarte wykłady historyczne. Zwieńczeniem całego cyklu będzie uroczyste otwarcie wystawy czasowej w Städtische Museen Zittau zaplanowane na 14 listopada 2026 roku, która potrwa aż do wiosny 2027 roku.  

Doświadczenia z innych rejonów Dolnego Śląska wyraźnie pokazują, że obiekty z czasów II wojny światowej, przy odpowiednim podejściu, mogą stać się prawdziwym motorem napędowym lokalnej gospodarki i turystyki. Sytuacja w Sieniawce wydaje się idealną okazją do nawiązania partnerskiego dialogu ze stroną niemiecką. Wspólne działania mogłyby pomóc w stworzeniu profesjonalnej, dwujęzycznej przestrzeni historycznej, dzięki której polskie dziedzictwo i pamięć o tamtych wydarzeniach zyskałyby należytą oprawę oraz stały element lokalnej strategii rozwoju.  

Po naszej stronie jedynie Łużycka Grupa Poszukiwawcza, pod przewodnictwem Jana Witka, zajmuje się oprowadzaniem po terenie kompleksu. Czynią to społecznie i bezpłatnie z pasją i zaangażowaniem.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.