Kolejna udana akcja policjantów z Wydziału Kryminalnego w Zgorzelcu zakończyła się postawieniem zarzutów 39-latkowi. Mężczyzna, który dopuścił się kradzieży w jednej z lokalnych drogerii, nie może liczyć na pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości. Jako recydywista, w więziennej celi może spędzić nawet 7,5 roku.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Do zdarzenia doszło w jednej z placówek handlowych na terenie gminy Zgorzelec. Sprawca, działając w sposób wyrachowany, liczył na to, że uda mu się niepostrzeżenie wynieść luksusowy towar.
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, 39-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego pojawił się w drogerii z jasnym zamiarem. Wykorzystując moment, w którym personel zajęty był obsługą innych klientów lub pracami porządkowymi, dokonał kradzieży markowych produktów.
„Sprawca wykorzystując nieuwagę pracowników jednej z drogerii na terenie gminy wyniósł perfumy o łącznej wartości ponad 800 zł” – informuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu.
Choć mężczyźnie udało się opuścić sklep z łupem, nie cieszył się wolnością zbyt długo. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego, którzy specjalizują się w zwalczaniu przestępczości przeciwko mieniu. Dzięki ich działaniom operacyjnym oraz zebranemu materiałowi dowodowemu, tożsamość sprawcy została szybko ustalona.
Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do komendy, gdzie usłyszał już oficjalny zarzut kradzieży.
Sytuacja 39-latka jest szczególnie trudna ze względu na jego kryminalną przeszłość. Okazało się, że nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Mężczyzna w przeszłości odbywał już kary pozbawienia wolności za podobne czyny, co w świetle polskiego prawa czyni go recydywistą.
„W związku z tym, że był on już wcześniej karany za podobne przestępstwa za które odbywał karę pozbawienia wolności, teraz sąd może wymierzyć mu wyższą karę” – wyjaśnia nadkom. Agnieszka Goguł.
Zgodnie z Kodeksem karnym, w przypadku powrotu do przestępstwa, górna granica ustawowego zagrożenia ulega zwiększeniu. W tym konkretnym przypadku mieszkańcowi powiatu zgorzeleckiego grozi teraz kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.