Przełom w sprawie głośnego potrącenia seniorki na Pilczyckiej. Podejrzany 42-latek jest w rękach policji.
Fot. KMP we Wrocławiu
Wrocławscy policjanci odnieśli sukces w śledztwie dotyczącym bulwersującego zdarzenia, do którego doszło 11 maja bieżącego roku przy ulicy Pilczyckiej we Wrocławiu. Rowerzysta poruszający się chodnikiem potrącił starszą kobietę, a następnie – zamiast udzielić jej pomocy – popchnął ją, powodując groźny upadek, po czym bezwzględnie uciekł z miejsca zdarzenia. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców miasta, a wrocławskie służby natychmiast rozpoczęły intensywne poszukiwania sprawcy.
Kluczowym momentem okazała się publikacja wizerunku mężczyzny zarejestrowanego przez kamery monitoringu. Presja społeczna oraz zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne policji przyniosły oczekiwany skutek. Jak donoszą lokalni dziennikarze śledczy, sprawca, zdając sobie sprawę z zaciskającej się wokół niego pętli, miał próbować schronić się przed wymiarem sprawiedliwości i ukrywać się w oddalonej od Wrocławia Bogatyni. Świadomość, że funkcjonariusze depczą mu po piętach, miała zmusic go do zmiany zdania.
Ostatecznie z wrocławską komendą skontaktował się pełnomocnik 42-latka, który zadeklarował współpracę z organami ścigania. Sukces ten jest efektem zarówno determinacji mundurowych, jak i zaangażowania opinii publicznej.
"Wszystko wskazuje na to, że świadomość prowadzonych przez policjantów działań oraz ich obecności w najbliższym otoczeniu podejrzewanego mogła przyczynić się do nawiązania kontaktu z organami ścigania" – relacjonuje podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Rzeczniczka prasowa podkreśla również, jak ważna w tej sprawie była solidarność i pomoc ze strony obywateli.
"Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w przekazywanie informacji oraz za pomoc w prowadzonych działaniach. Dzięki skutecznej pracy policjantów możliwe było szybkie ustalenie osoby podejrzewanej o udział w tym zdarzeniu" – dodaje podkomisarz Aleksandra Freus.
Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, śledczy ustalili już dokładny termin czynności procesowych z udziałem 42-latka. Mężczyzna w najbliższym czasie usłyszy zarzuty, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za potrącenie seniorki, naruszenie jej nietykalności cielesnej oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia grożą mu surowe konsekwencje prawne.